Izraelski inwestor hamuje

MIR
opublikowano: 2008-07-03 00:00

Po wielu miesiącach zabiegów o objęcie pakietu większościowego lotniska na Mazurach inwestor wstrzymuje się z decyzją.

Po wielu miesiącach zabiegów o objęcie pakietu większościowego lotniska na Mazurach inwestor wstrzymuje się z decyzją.

European Business Partners (EBP), spółka należąca do pochodzącego z Izraela Aleksandra Rechtera, która z niezwykłym uporem starała się objąć większościowy pakiet portu lotniczego w Szymanach, osiadła na laurach. Co ciekawe, stało się to tuż po pokonaniu ostatniej istotnej bariery, jaką była wieloletnia umowa dzierżawy lotniska. Przypomnijmy, że spółka Port Lotniczy Mazury-Szczytno tydzień temu podpisała z Agencją Mienia Wojskowego umowę dzierżawy na 30 lat (do 2038 r.). Do przejęcia pakietu większościowego, mimo początkowego sprzeciwu, udało się inwestorowi przekonać zarówno resort obrony, jak i Urząd Lotnictwa Cywilnego. Co takiego sprawiło, że wielomiesięczne starania nie są konsumowane?

Aleksander Rechter wstrzymuje się od komentarzy na ten temat, uważając rozważania o inwestycjach w Szymanach za bezprzedmiotowe. Z kolei władze portu podkreślają wagę decyzji objęcia 60 proc. udziałów, która może wynikać z kalkulacji. W tle przewija się także niedawno odświeżona sprawa przetrzymywania na terenie portu więźniów Al- Kaidy.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że EBP ma także podwyższyć kapitał o około 4 mln zł. Pieniądze te poszłyby na spłatę 900 tys. długów i rozbudowę lotniska, finansowaną ze środków unijnych, lecz potrzebny jest wkład własny.

Brak inwestora jednak nie podetnie skrzydeł Szymanom. Większego zaangażowania finansowego nie wykluczają dotychczasowi udziałowcy, m.in. Przedsiębiorstwo Porty Lotnicze i Energopol. Pierwsi pasażerowie, obsługiwani w małym ruchu biznesowym i czarterowym, mają pojawić się na lotnisku wiosną 2009 r.