J.Kaczyński może zostać premierem, jeśli Lech nie będzie prezydentem

Internet Securities
opublikowano: 28-09-2005, 11:17

Platforma Obywatelska (PO) obawia się, że w przypadku przegranej Lecha Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich, szef Prawa i Sprawiedliwości (PiS) Jarosław Kaczyński zastąpi Kazimierza Marcinkiewicza jako kandydat na premiera. Jednak zmiana taka byłaby dla Platformy do przyjęcia, zadeklarował w środę Łukasz Abgarowicz, członek prezydium Klubu Parlamentarnego PO.

Platforma Obywatelska (PO) obawia się, że w przypadku przegranej Lecha Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich, szef Prawa i Sprawiedliwości (PiS) Jarosław Kaczyński zastąpi Kazimierza Marcinkiewicza jako kandydat na premiera. Jednak zmiana taka byłaby dla Platformy do przyjęcia, zadeklarował w środę Łukasz Abgarowicz, członek prezydium Klubu Parlamentarnego PO.

Pierwsza tura wyborów prezydenckich, w których największe szanse mają szef Po Donald Tusk i Lech Kaczyński, honorowy prezes PiS-u, odbędzie się 9 października, a jeśli żaden kandydat nie uzyska ponad połowy głosów, dwa tygodnie później odbędzie się druga tura.

Wbrew oczekiwaniom PO i opinii publicznej, Jarosław Kaczyński zaproponował we wtorek na premiera koalicyjnego rządu Kazimierza Marcinkiewicza.

Abgarowicz nie wyklucza jednak, że jeśli okaże się, iż Lech Kaczyński przegra wybory prezydenckie, jego brat Jarosław – lub nawet sam Lech – staną na czele rządu.

„Tamto ugrupowanie, zwycięskie ugrupowanie ma prawo desygnowania premiera. Taka zmiana byłaby dla nas też do przyjęcia, choć byłaby może trudniejsza do przyjęcia dla opinii publicznej, bo to byłoby takie jawne pokazanie gry wyborczej zamiast poważnego zajęcia się państwem” – powiedział polityk PO w wywiadzie dla radia PiN.

Abgarowicz podkreślił przy tym, że PiS nigdy nie zobowiązywał się, że szef tej partii musi być kandydatem na premiera. Dlatego, jak powiedział, czuje się nie oszukany, a zawiedziony.

Marcinkiewicz zapowiedział wcześniej w środę, że już dziś chce doprowadzić do rozpoczęcia prac powołanych we wtorek zespołów ekspertów obu partii nad uzgodnieniem programu nowego rządu. Jak zapowiedział, dopiero później PiS i PO mają uzgadniać kandydatów na ministrów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Internet Securities

Polecane