Prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział we wtorek, że wkrótce ujawni swoją teczkę. Nie podał konkretnej daty, kiedy to nastąpi.
"Zrobię to bardzo niedługo, na konferencji prasowej" - powiedział J. Kaczyński, pytany przez dziennikarzy, kiedy ujawni swoją teczkę. Prezes PiS w Centrum Prasowym PAP uczestniczył w prezentacji książki "O dwóch takich... Alfabet braci Kaczyńskich".
Pytany, dlaczego do tej pory tego nie zrobił, odpowiedział: "Z tego względu, że jest tam pewna komplikacja. Polega ona na tym, że są tam ślady działania pana Lesiaka, no prawdopodobnie pana Lesiaka, i to takie zupełnie ewidentne".
Pytany o szczegóły podkreślił, że "to są rzeczy do pokazania". "Także ja wolę o tym nie opowiadać, tylko po prostu pokazać" - powiedział.
J.Kaczyński poinformował też, że w poniedziałek złożył do prokuratury zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Dopytywany, czy chodzi o przestępstwo popełnione przez płk. Lesiaka odpowiedział: "Ja nie wiem, kto dopuścił się (tego) przestępstwa".
Płk Lesiak powiedział we wtorek w TVN24, że zna materiały byłej SB dotyczące J.Kaczyńskiego. "Nie przedstawiały one żadnej wartości operacyjnej, więc nie było potrzeby ingerencji w ich treść. Według mojej wiedzy, pan Jarosław Kaczyński nie był rozpracowany przez SB, a jedynie był w tak zwanym zainteresowaniu" - mówił.
Płk Jan Lesiak stał na czele tajnego zespołu w UOP, który od 1992 r. prowadził tajne operacje przeciwko ugrupowaniom prawicowym, m.in. Porozumieniu Centrum, partii braci Kaczyńskich.
Zdaniem J.Kaczyńskiego, SB pracowała "fatalnie", ponieważ - jak zaznaczył - jego teczka jest "pełna drobnych pomyłek". Podkreślił, że materiały zebrane w teczce dotyczą "niewielkiej części jego działalności".
"Ogromna część tej działalności tam nie istnieje" - powiedział. Dodał, że bezpiekę najbardziej zainteresowała działalność Klubu Służby Niepodległości (powstał w 1981 roku - PAP), czyli zdarzeniem z jego punktu widzenia właściwie bez znaczenia.
Prezes PiS otrzymał z IPN status pokrzywdzonego w 2003 roku.