Jabil kończy z fotowoltaiką w Kwidzynie

Firma z USA nie będzie produkować modułów solarnych. Pracownicy, którzy się tym zajmują, dostaną inne zadania.

Niedobre wieści z kwidzyńskiej fabryki Jabila. — Podjęliśmy trudną decyzję o zakończeniu produkcji modułów PV w Kwidzynie. Firma uznała, że nie ma i nie będzie wystarczającego popytu na te produkty — mówi Kirsten Oosterhof, która odpowiada za komunikację Jabila w regionie EMEA. Przy produkcji modułów pracuje 100 z ponad 3 tys. osób zatrudnionych w Jabilu w Kwidzynie.

— Jabil nadal rozwija się w Kwidzynie i ma stabilny portfel klientów. Pracownicy, których dotyczy ta decyzja, będą stopniowo przenoszeni do pracy nad innymi produktami — mówi Kirsten Oosterhof. Nie odpowiada na pytanie, czy będą zwolnienia. Jabil w Kwidzynie produkuje moduły fotowoltaiczne, kamery przemysłowe, produkty i podzespoły elektroniczne. Powstają tu m.in. kamery wykorzystywane przez World Wildlife Fund czy plecaki dla alpinistów z komorą powietrzną. Decyzja amerykańskiej firmy nie jest niespodzianką. — Przygotowywała się do tego już od dłuższego czasu — twierdzi jeden z rozmówców „PB”.

Choć Jabil działa na terenie Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej (dostał trzy zezwolenia), to nie ma już żadnych zobowiązań dotyczących utrzymania miejsc pracy. Termin ostatniego zobowiązania minął w grudniu ubiegłego roku. W 2006 r. Jabil Circuit dostał zezwolenie na inwestycję za 65 mln zł i zobowiązał się utrzymać 600 etatów do końca 2012 r. W 2009 r. zezwolenie dostał Jabil Assembly, który zapowiedział 70 mln zł inwestycji i 36 miejsc pracy.

— Problemem są warunki związane z funkcjonowaniem rynku energii odnawialnej. Co z tego, że potrafimy produkować energię w mikroźródłach,skoro nie potrafimy nią zarządzać, bo nie są tym zainteresowani klasyczni producenci energii? Trzeba zrobić następny krok i zbudować taką sieć, która umożliwi przesyłanie energii ze źródeł odnawialnych — komentuje Stefan Kamiński, prezes Krajowej Izby Gospodarczej Elektroniki i Telekomunikacji.

Produkcja paneli słonecznych była lekiem dla Jabila na kryzys na rynku telewizorów. W pierwszej dekadzie XXI w. w Polsce zainwestowały m.in. LG, Sharp czy Funai. Kilka lat później popyt na telewizory LCD w Europie spadł i firmy zwalniały, a Sharp, dla którego panele LCD powstawały właśnie w zakładzie Jabila, wycofałsię z Polski. Jabil postawił na panele solarne. W 2015 r. firma chwaliła się, że jest największym w Europie producentem i dostarcza 1 gigawat, czyli 15 proc. instalowanych modułów.

Historia zakładu w Kwidzynie sięga 1991 r., gdy powstała Fabryka Telewizorów Brabork. W 1995 r. została przejęta przez Philipsa, który otworzył nową fabrykę. Kilka lat później były już trzy zakłady: telewizorów, płyt bazowych i głowic. Dwa ostatnie Jabil przejął w 2002 r., a dwa lata później kupił trzeci. W szczytowym momencie w Kwidzynie pracowało ponad 5 tys. osób. W latach 2009-10 zatrudnienie spadło o 2 tys. Jabil powstał w 1966 r. w USA.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk, Marek Druś

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Jabil kończy z fotowoltaiką w Kwidzynie