Jago: restrukturyzacji nie było

KZ
opublikowano: 2012-04-14 12:36

Zarząd Jago uważa, że od listopada spółka nie była restrukturyzowana, ale w sposób niekontrolowany jej działalność była wygaszana.

- Funkcjonowanie spółki w tym okresie będzie (...) przedmiotem oceny i badania biegłego powołanego przez Sąd do zbadania sytuacji spółki - podano w komunikacie.

To ciąg dalszy słownej szermierki między ekipą byłego prezesa Grzegorza Winogradskiego (rządził Jago od listopada do połowy marca), a Bartoszem Znojkiewiczem, który zasiadał w radzie nadzorczej, a po dymisji Winogradskiego został oddelegowany o pełnienia funkcji prezesa.

Teraz firmą rządzi syndyk, wyznaczony przez sąd, który 5 kwietnia zdecydował o ogłoszeniu upadłości spółki, obejmującej likwidację majątku.

- Dla zarządu sama zmiana formy prowadzenia upadłości na likwidacyjną nie jest najbardziej istotna, sąd może ponownie zmienić swoje postanowienie i przywrócić upadłość układową, ponadto obecna upadłość likwidacyjna Spółki de facto łączy się ze zwiększoną ochroną przed wierzycielami. Zdaniem zarządu najważniejszym elementem tego ryzyka jest krótki termin (do 15 września 2012 roku) w którym zarząd spółki powinien przedstawić realne i uzasadnione propozycje układowe oraz plan naprawczy, którego efektem będzie odzyskanie konkurencyjności przez firmę - podano w komunikacie.

Jak dodano, utrzymanie przez sąd obecnej formy upadłości spółki będzie skutkowało zniesieniem dematerializacji akcji i wykluczeniem z obrotu na rynku regulowanym.

- Utrzymanie statusu spółki publicznej, której akcje notowane są na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie może mieć priorytetowe znaczenie dla wierzycieli, tym bardziej, że ewentualne szanse na zaspokojenie wierzycieli w postępowaniu likwidacyjnym należy ocenić zgodnie z opinią biegłego – jako niewielkie - dodano.

Zarząd (...) podejmuje obecnie działania, których celem jest przywrócenie sprawności organizacyjnej i operacyjnej sSpółki oraz Grupy Jago we wszystkich obszarach dotychczasowej działalności, tj. dystrybucji, logistyce, składowaniu i sprzedaży bezpośredniej. W ocenie zarządu producenci lodów oraz żywności mrożonej potrzebują na rynku polskim dystrybutora, który nie promuje produktów własnych marek. Takim dystrybutorem może stać się ponownie Jago. W celu przywrócenia sprawności operacyjnej w spółce oraz Grupie Jago zarząd, działając na podstawie pełnomocnictw syndyka, prowadzi rozmowy z potencjalnymi inwestorami branżowymi oraz finansowymi. Priorytetem dla Zarządu jest wypracowanie takiej formuły działalności spółki i Grupy Jago, która w terminie kilku miesięcy umożliwi przekształcenie upadłości likwidacyjnej w upadłość układową oraz przedstawienie wierzycielom realnych propozycji układowych - napisano w komunikacie.