Jak inwestować, to w parku

Marta Bellon
opublikowano: 23-11-2010, 00:00

W parki technologiczne inwestują i małe, i duże miasta, bo — jak twierdzą — taki park to podstawa rozwoju nowoczesnej gospodarki.

Mapa polskich ośrodków innowacji systematycznie się powiększa

W parki technologiczne inwestują i małe, i duże miasta, bo — jak twierdzą — taki park to podstawa rozwoju nowoczesnej gospodarki.

Pierwsze polskie parki technologiczne i inkubatory przedsiębiorczości powstawały w latach 90. Jednak prawdziwy boom na tzw. ośrodki innowacji trwa od niedawna. Dla przedsiębiorców są one szansą na rozkręcenie biznesu na preferencyjnych warunkach. A dla miast to okazja do promocji i rozwoju lokalnej gospodarki. Samorządy chętnie wykładają pieniądze na budowę parków. Zwłaszcza, że mogą liczyć na potężne wsparcie z Unii.

Najpierw pomysł…

Z takiej pomocy skorzysta m.in. Białystok, w którym za dwa lata powstanie nowoczesny park naukowo-technologiczny. Jego budowa będzie kosztowała prawie 176 mln zł, z czego ponad 120 mln zł to dotacja z unijnego Programu Operacyjnego Rozwój Polski Wschodniej, a ponad 7 mln zł — z budżetu państwa. Prace już ruszyły.

— Park to miejsce, w którym biznes styka się ze sferą naukowo-badawczą. W naszym znajdzie się inkubator przedsiębiorczości dla powstających przedsiębiorstw oraz wydzielonych części przedsiębiorstwa typu "spin-off". Będzie również mieścił centrum nowoczesnych technologii oraz bazę naukowo-badawczą — wymienia Tadeusz Truskolaski, prezydent Białegostoku.

Obiekt ma poprawić m.in. współpracę między środowiskiem gospodarczym i naukowym na rzecz innowacyjności.

— Jestem przekonany, że będzie to idealne miejsce do przekształcania dobrych pomysłów w biznes, gdzie wszyscy, rozpoczynający i już prowadzący innowacyjną działalność gospodarczą, będą mogli się spotkać, wymienić doświadczeniami i rozwinąć swoje firmy — mówi prezydent Truskolaski.

Do dyspozycji przedsiębiorców będą biura, laboratoria i pomieszczenia produkcyjne na 12 tys. mkw.

— Dzięki pieniądzom z funduszy europejskich, pozyskanym na budowę parku, będziemy mogli zaproponować przedsiębiorcom rozpoczynającym w inkubatorze działalność gospodarczą, zerową stawkę czynszu w pierwszych miesiącach, a w kolejnych — stawki preferencyjne. To dodatkowe wsparcie dla powstających przedsięwzięć i jedna z zachęt do pozostania i inwestowania w Białymstoku — podkreśla Tadeusz Truskolaski.

Samorządy i eksperci podkreślają, że parki technologiczne to podstawa rozwoju nowoczesnej gospodarki. Podnoszą konkurencyjność firm, ułatwiają działalność gospodarczą i wspomagają rozwój nowoczesnych i innowacyjnych technologii. Dąży do tego również Elbląg.

— Budowa Elbląskiego Parku Technologicznego (EPT) to jedno z naszych priorytetowych zadań. Realizacja tego przedsięwzięcia jest kolejnym etapem rozbudowy nowoczesnej infrastruktury, służącej rozwojowi przedsiębiorczości w naszym mieście. Mam nadzieję, że przyczyni się do powstania nowych podmiotów gospodarczych, świadczących nowoczesne usługi i wykorzystujących innowacyjne technologie — mówi Joanna Urbaniak, rzeczniczka Urzędu Miasta w Elblągu.

EPT powstaje na ponad 67 hektarach, jego część znajduje się w Warmińsko-Mazurskiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej. Inwestujący tam przedsiębiorcy są częściowo zwolnieni z podatku dochodowego. Czterech już kupiło grunty na terenie parku — jeden zakład już działa, dwa są w budowie.

— Mamy podpisanych sześć listów intencyjnych z kolejnymi zainteresowanymi, którzy rozpoczną inwestycje w pierwszej połowie 2011 r. — dodaje Joanna Urbaniak.

…później biznes

Na mapie polskich ośrodków innowacji wyróżnia się krakowski Park LifeScience, zarządzany przez spółkę Jagiellońskie Centrum Innowacji (JCI), powołaną przez Uniwersytet Jagielloński. Swoją ofertę kieruje do inwestorów z sektora nauk przyrodniczych i jest pierwszym centrum biotechnologicznym w Europie Środkowej. Znajduje się w uniwersyteckim kampusie.

— To daje lokatorom parku możliwość stałego kontaktu i współpracy z naukowcami. By była ona skuteczna, ważna jest komercjalizacja wyników badań, która jest możliwa dzięki wsparciu finansowemu i kontaktom biznesowym. I jedno, i drugie dostarcza JCI, które administruje działalnością klastra LifeScience w Krakowie i Polskiej Platformy Biotechnologii. Ich zadaniem jest wspieranie przedsiębiorczości, transferu technologii i rozwoju nauk przyrodniczych. W sytuacji, gdy część parków oferuje tylko przestrzeń biurowo-magazynową, czyni to ofertę krakowskiego parku unikatową — podkreśla Katarzyna Pętlak-Długosz z JCI.

Przy krakowskim parku działa też fundusz inwestycyjny JCI Venture, który wspiera finansowo naukowców i przedsiębiorców oraz pomaga rozwijać ich projekty w formie spółki kapitałowej. Efektem jego powołania są na razie dwie spółki, a 20 innych projektów jest w fazie przygotowawczej. Fundusz poszukuje w całej Polsce projektów z sektora innowacyjnych leków, generyków, urządzeń medycznych oraz diagnostyki. Jest w nie gotów zainwestować od kilku tysięcy do kilkudziesięciu milionów euro.

— Dysponujemy również funduszami na usługi doradcze z zakresu analiz, przygotowania biznesplanu, badań rynkowych i patentowych. Poza powierzchnią JCI wraz z funduszem oferuje również specjalistyczny sprzęt, co zdecydowanie obniża nakłady inwestycyjne w trakcie realizacji projektu — wyjaśnia Paweł Błachno, prezes JCI Venture.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Bellon

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Innowacji / Jak inwestować, to w parku