Jak komunikować się w kryzysie

opublikowano: 05-04-2020, 22:00

Epidemia wymusza komunikację wspomaganą przez technologie: wideokonferencje, automatyzację i big data

E-agencja PR, biuro prasowe mieszące się na kostce procesora, wirtualny konsultant, który zgasi w zarodku komunikacyjne pożary — jeszcze miesiąc temu takie nowinki wydawały się czystą fantastyką. Wraz z epidemią koronawirusa nerdowska wizja weszła do technologicznego mainstreamu, przenosząc public relations (PR) z epoki analogowej do nowych cyfrowych czasów. Z pozoru to nic nowego: PR-owcy i specjaliści ds. komunikacji kryzysowej już od pewnego czasu wprowadzali do swojego zawodowego arsenału takie rozwiązania, jak maszynowe uczenie czy sztuczna inteligencja. Robili to jednak stopniowo. Przejście firm na zdalne działanie przyspieszyło wdrożenia IT w branży — technologiczna ewolucja z dnia na dzień stała się rewolucją. A jej znakiem rozpoznawczym jest big data.

TERAZ TECHNOLOGIE:
TERAZ TECHNOLOGIE:
Pandemia udowadnia, że społeczne i biznesowe relacje muszą opierać się na internecie i kodowaniu.
AdobeStock

— Niektórych przeraża, że algorytmy zamieniają w ciągi zer i jedynek nasze życie, zachowania, wybory i umieszczają w swego rodzaju globalnym arkuszu kalkulacyjnym. Tak się dzieje od lat — i choć skala zjawiska rośnie z roku na rok, trudno było mówić o radykalnym przewrocie. Ale przełom już widać — wskazuje Adam Hofman, założyciel i partner zarządzający w agencji konsultingowej R4S.

Moment zwrotny jego zdaniem nastąpił wtedy, gdy maszyny zaczęły wyciągać wnioski z ogromu dostępnych danych, których nawet najbardziej genialny umysł nie jest w stanie ogarnąć. Przyswajają one wiedzę i umiejętności w postępie geometrycznym, czego nie można powiedzieć o najbardziej pojętnych uczniach.

Wirtualni ambasadorzy marek

Coraz wyraźniej widać, że PR bez sztucznej inteligencji i uczenia maszynowego jest jak telefon stacjonarny w epoce smartfonów.

— Technologiczny wyścig zbrojeń w naszej branży już trwa. Problem w tym, że najczęściej toczy się w wątpliwy etycznie sposób. Nic dziwnego, że sztuczną inteligencję w komunikacji kojarzymy z dominacją fake newsów i inwazją trolli. Na szczęście można grać fair — przekonuje Adam Hofman.

Kluczem do tyleż innowacyjnej, co uczciwej komunikacji są według niego technologie w rodzaju pogłębionego monitoringu i automatycznego podążania za internautami. Jak to wygląda w praktyce?

— Tworzymy oficjalnych cyfrowych ambasadorów marek, którzy wśród tysięcy internetowych dyskusji potrafią wyłuskać konwersacje ważne dla danego biznesu. Co więcej: automatycznie włączają się w sieciowe rozmowy z sensownymi wypowiedziami — ujawnia przedstawiciel agencji R4S.

Masowe przejście na zdalną pracę i wirtualne kontakty, które dokonało się w ostatnich tygodniach, zwiększy popularność takich narzędzi — nie ma wątpliwości ekspert ds. PR, który podkreśla, że każda rozsądna i przewidująca firma dostrzeże zalety tego typu rozwiązań i będzie chciała przez nie wspierać biznes. Cyfrową rewolucję w komunikacji dostrzega też Paweł Wojtyczka, dyrektor zarządzający agencji SecuBrand, która przedstawia się jako partner firm w świecie digital. Menedżer przewiduje, że w najbliższym czasie swoją przydatność potwierdzą narzędzia e-commerce, e-government oraz do pracy zdalnej. Pociągnie to za sobą nie tylko więcej wdrożeń IT, ale też konieczność zaprzyjaźnienia się z nowinkami cyfrowymi.

Stać cię na więcej
Newsletter autorski Mirosława Konkela
ZAPISZ MNIE
×
Stać cię na więcej
autor: Mirosław Konkel
Wysyłany raz w tygodniu
Mirosław Konkel
Jesteś lepszy, niż ci się wydaje, ale nie tak dobry, jak mógłbyś być. Zapisz się na newsletter - znajdź inspiracje i odpowiedzi na ważne pytania.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

— Obecna sytuacja zmusza nas do wykształcenia w sobie naturalnych nawyków do „robienia callów”, spotykania się online, używania kamer i posługiwania się w kontaktach na odległość obrazem, a nie tylko głosem — mówi Paweł Wojtyczka.

Jak się to może przekładać na zarobki firm? Pogłębiony monitoring pozwala dokładnie rozpoznać potrzeby rynku, a korzystanie z big data umożliwia konstruowanie bardziej precyzyjnych strategii.

— Instynkt marketingowy to cenna rzecz, ale tak jak szczęściu w biznesie trzeba pomóc, tak swoje przeczucia i wizje warto konfrontować z informacjami i pogłębionymi obserwacjami zdobywanymi przez algorytmy — podkreśla Adam Hofman.

Zamiana danych w złotówki

Liczba danych na świecie przyrasta w niesłychanym tempie. Według prognoz już w 2020 r. każdy z nas będzie tworzył średnio około 1,7 megabajta informacji na sekundę.

— Komunikacja postrzegana przez pryzmat matematyki to już nie przyszłość. To teraźniejszość. Uzbrojeni w cyfrowe nowinki konsultanci PR pracują efektywniej, popełniają mniej błędów i podejmują lepsze decyzje. Kto będzie się upierał przy analogowych narzędziach, zostanie zmieciony z rynku, bo technologia nie bierze jeńców — przewiduje partner zarządzający R4S. Dodaje, że trzeba stawiać na to, co faktycznie wspiera marketing i — używając biznesowego żargonu — monetyzuje usługi.

— Dziś w zarabianiu najbardziej pomogą algorytmy wsparte ludzkim know-how. W realiach epidemii one nie są tylko wsparciem. Są koniecznością — zaznacza Adam Hofman.

To oznacza nadejście czasów PR+, których fundamentem jest komunikacja high-tech. Epidemia znosi mentalne bariery dotąd powstrzymujące przed korzystaniem z innowacyjnych technologii.

— Nie tylko będziemy coraz chętniej uczestniczyli w wideokonferencjach, ale też bardziej otworzymy się na rozmowy z maszynami. Skoro robot umie rozwiązać mój problem, czemu z niego nie skorzystać? — zastanawia się Paweł Wojtyczka.

Kolejna prognoza z gatunku science fiction: sztuczna inteligencja nauczy się storytellingu. A konkretniej? Branża będzie inwestować w cyborgi, czyli w doświadczonych ekspertów, którzy zarówno mają nosa do tego, co dzieje się w mediach, jak też opowiadają klientom „historie, które sprzedają”. Zagrożenie koronawirusem udowodni, że tak jest zyskowniej, szybciej i sprawniej.

Weź udział w webinarze "Zarządzanie reputacją i komunikacją kryzysową wobec pandemii", 22 kwietnia 2020. Sprawdź szczegóły >>

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane