Jak kupić, to raczej osobiście

Paulina Sztajnert
opublikowano: 2005-04-20 00:00

Pieniądze nie są barierą uniemożliwiającą oszczędzanie w TFI.

Regułą jest, iż pierwsza wymagana wpłata jest większa niż późniejsze minima (patrz: tabela). Tylko w części towarzystw do rozpoczęcia inwestycji w fundusze klient potrzebuje 1 tys. złotych. Większość kusi znacznie mniejszymi kwotami.

Złożenie zlecenia otwarcia konta i nabycia jednostek uczestnictwa w jednej z placówek prowadzących dystrybucję funduszu można załatwić drogą korespondencyjną lub telefonicznie, ale lepszym rozwiązaniem jest ich kupno w punkcie obsługi klienta (niższa prowizja). Dystrybutorami są biura maklerskie i banki. Równie dobrze rozwijającym się kanałem dystrybucji funduszy są mnożący się niezależni doradcy finansowi. Internet dopiero raczkuje.

W każdym przypadku TFI poprosi klienta o:

- imię i nazwisko,

- adres stały (zameldowania),

- adres korespondencyjny, telefon i adres e-mail,

- nr PESEL i NIP

- nr rachunku bankowego

- trochę wolnego czasu na przebicie się przez wniosek wejścia w TFI.

Po pokonaniu wszystkich powyższych poprzeczek powinniśmy otrzymać świadectwo zakupu, a po maksymalnie kilkunastu dniach pocztą oficjalny certyfikat potwierdzający zakup jednostek.