Jak nie stracić unijnego wsparcia

opublikowano: 05-10-2021, 20:00

Jeżeli beneficjent nie przyłoży się odpowiednio do realizacji prac B+R, musi liczyć się ze zwrotem dofinansowania wraz z odsetkami.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • Jakie obowiązki ma beneficjent, który prowadzi projekt B+R
  • Kiedy można przerwać realizację prac B+R i nie stracić unijnego grosza
  • Co powinno znaleźć się w dokumentach przedstawianych instytucji udzielającej wsparcia

Prowadzenie projektu badawczo-rozwojowego jest ryzykownym przedsięwzięciem. Beneficjenci funduszy unijnych muszą postępować zgodnie z umowami o dofinansowanie i założonymi w nich planami prac B+R. Ponadto przedsiębiorcy powinni liczyć się z tym, że realizacja wspomnianych prac badawczych często kończy się niepowodzeniem ze względu na trudności związane z osiągnięciem zaplanowanych rezultatów.

Cel projektu

Na szczęście przedstawiciele instytucji przyznających dotacje doskonale wiedzą, że prowadzenie projektów B+R nie jest łatwym zadaniem. Wychodzą naprzeciw beneficjentom i umożliwiają im wprowadzanie zmian w zaplanowanych agendach badawczych i umowach o dofinansowanie.

– Korekty są możliwe jednak tylko w takim zakresie, który nie prowadzi do zasadniczej modyfikacji celu projektów. Niestety, przedsiębiorcy wprowadzają zmiany w przedsięwzięciach, które czasami nie są niczym uzasadnione. To oznacza, że kontynuowanie takich projektów nie ma sensu. Co wtedy powinni zrobić beneficjenci? Czy grozi im kara za niezrealizowanie przedsięwzięć? Czy będą musieli zwrócić otrzymane dotacje? Wszystko zależy od tego, jaka jest przyczyna przerwania projektów – zwraca uwagę Marta Kaniewska, menedżer w Crido.

Kilka argumentów

Wylicza przesłanki, które upoważniają przedstawicieli biznesu do wcześniejszego zakończenia przedsięwzięć i rozwiązania umów o dofinansowanie. Przedsiębiorcy mogą to zrobić, jeśli okaże się, że dalsze prace B+R w trakcie realizacji projektów nie doprowadzą do osiągnięcia zakładanych wyników. Inna dopuszczalna możliwość: wdrożenie badań po zakończeniu przedsięwzięć jest nieopłacalne dla firmy pod względem biznesowym.

– W takich sytuacjach beneficjenci powinni niezwłocznie poinformować o tym instytucję, która przyznała im wsparcie i złożyć wnioski o tzw. płatność końcową – radzi Marta Kaniewska.

Jaki może być powód rezygnacji z realizacji części badawczej projektu?

– Dla przedsiębiorców bardzo istotne jest to, aby nie musieli zwracać już wypłaconej dotacji. Umowa o dofinansowanie zawiera zapisy, które określają możliwości wyjścia z niekorzystnej sytuacji. Może to być np. niezdolność przedsiębiorcy do osiągnięcia kamienia milowego projektu lub argument za tym, że dalsze badania przemysłowe lub prace rozwojowe nie doprowadzą do osiągnięcia zakładanych wyników. W takiej sytuacji beneficjent sugeruje, że dotychczasowe rezultaty nie są wystarczające, pomimo podjęcia prób naprawy procesu badawczego i wprowadzenia w nim zmian – tłumaczy Marta Kaniewska.

Co ważne, wówczas przedsiębiorca może liczyć na dofinansowanie w wysokości proporcjonalnej do zakresu zrealizowanych już prac B+R.

Zwrot kasy z odsetkami

Marta Kaniewska zwraca uwagę na inny aspekt wspomnianej sytuacji.

– Jeżeli przedstawione przez beneficjenta dokumenty nie wykażą – według przedstawicieli wspomnianych instytucji – że dalsza kontynuacja prac B+R jest nieuzasadniona, a przedsiębiorca nie dołożył wszelkich starań, by projekt się powiódł, to będzie on musiał zwrócić dotychczas otrzymane dofinansowanie. W grę wchodzą też odsetki. Są one liczone jak zaległości podatkowe od dnia, w którym beneficjent dostał wsparcie – wyjaśnia menedżer w Crido.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane