Pomysł został ujawniony w środę przez Zbigniewa Chlebowskiego, przewodniczącego klubu Platformy Obywaletskiej. "Być może podatek Belki zostanie zlikwidowany w części dotyczącej odsetek od lokat bankowych. Minister finansów skłania się ku takiemu rozwiązaniu" - powiedział Zbigniew Chlebowski PAP.
Takie rozwiązanie bardzo szybko, już w środę, skrytykowal Ludwik
Sobolewski, prezes Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie (GPW). "To jest
naruszenie podstawowej zasady jednolitego opodatkowania w stosunku do - w
gruncie rzeczy - takiego samego źródła przychodu. Oznaczałaby to jednocześnie
uprzywilejowanie pewnego sektora rynku finansowego" - mówił prezes GPW.
Argumenty szefa GPW są godne uwagi w tej dyskusji. Tym bardziej, że to
giełdowi inwestorzy są narażeni na ryzyko. Oszczędzający pieniądze na lokatach
bankowych go nie ponoszą. Dlaczego giełdowi gracze mają płacić haracz od ryzyka?
I po co dodatkowo ich zniechęcać do gry na giełdzie? Kto dostarczy kapitał
spółkom, tym małym i wielkim, prywatyzowanym, które przyszłość swojego biznesu
związały lub chcą związać z giełdą?
Rozpoczynamy dyskusję na ten temat na stronach działu Inwestor "PB" i w
portalu www.pb.pl. Jako pierwszy głos zabierze Michał Szymański, wiceprezes,
dyrektor inwestycyjny Commercial Union PTE. W kolejnych dniach wypowiedzą się na
ten temat autorytety rynku kapitałowego. Zachęcamy do lektury i komentowania
sprawy podatku giełdowego na forum www.pb.pl.
To może zabić rozwój rynku kapitałowego
Michał Szymański, wiceprezes, dyrektor inwestycyjny Commercial
Union PTE
Propozycję zniesienia tzw. podatku Belki jedynie w odniesieniu do lokat bankowych i pozostawienie go w przypadku innych typów inwestycji (np. w akcje, fundusze inwestycyjne) uważam za niefortunną. Niebezpieczeństwo tkwi w zróżnicowaniu stawki podatkowej i, co za tym idzie, w preferencyjnym traktowaniu lokat bankowych. Skutki takiego rozwiązania są jednoznacznie negatywne dla rozwoju rynku kapitałowego w Polsce, a w skrajnym przypadku mogą się wręcz okazać dla niego zabójcze.
Weźmy prosty przykład: fundusz inwestycyjny lokujący środki klientów na
rynku obligacji i lokata bankowa są – z punktu widzenia klienta – dość podobnymi
produktami. W przypadku, gdy dochód osiągnięty w ramach jednego produktu jest
opodatkowany, a drugiego nie, produkt obciążony podatkiem traci rację bytu. W
omawianym przykładzie proponowane rozwiązanie całkowicie podważa sens istnienia
funduszy obligacji w przyszłości. Brak tego typu funduszy przełoży się na
ograniczenie możliwości rozwoju rynku papierów dłużnych (np. obligacji
emitowanych przez przedsiębiorstwa). To z kolei oznacza, że przedsiębiorstwa
chcące pozyskać kapitał w formie długu będą skazane na kredyt bankowy.
Proponowane rozwiązanie różnicujące stawkę podatkową uderza także w rynek
akcji. Lokowanie w akcje ma dla inwestora jakikolwiek sens, jeśli przynosi mu
dochód wyższy od zysku z lokaty bankowej powiększonego o stopę „podatku Belki”.
Dotyczy to także lokat w fundusze inwestycyjne lokujące na rynku akcji. Poza tym
jednak wystąpi efekt pośredni, także negatywny dla rynku akcji. Banki łatwo mogą
oferować lokatę, której „oprocentowanie” będzie zależeć od stopy zwrotu danego
rynku akcji – i w efekcie umożliwiać inwestowanie na tym rynku z pominięciem
„podatku Belki”. W naturalny sposób ogranicza to możliwości opodatkowanych typów
lokat, jak np. fundusze inwestycyjne. Jak na ironię, tego typu lokaty bankowe są
często obciążone wyższymi kosztami dla klienta (są bardziej dochodowe dla
banku), niż w przypadku, gdyby klient dokonywał lokat samodzielnie. Jeśli lokaty
bankowe staną się dominującym sposobem lokowania oszczędności w akcje,
konstrukcja takich depozytów spowoduje także bardzo negatywne skutki dla rozwoju
samego rynku akcji. Prawdopodobnie na rynku zacznie wtedy dominować pasywne
lokowanie indeksowe w oparciu o stosunkowo niewielki wolumen instrumentów
pochodnych. Jakość poszczególnych emitentów nie miałaby znaczenia – istotny
byłby ich udział w indeksie. Konsekwencją byłoby także ograniczenie rozwoju
rynku pierwotnego, a więc możliwości pozyskiwania kapitału na rynku przez nowe
podmioty, których akcje nie wchodzą jeszcze w skład żadnych indeksów. Tym samym
zostałaby postawiona pod znakiem zapytania fundamentalna rola rynku
kapitałowego, jaką jest finansowanie nowych przedsięwzięć podejmowanych przez
spółki, co jest bardzo istotne w młodej polskiej gospodarce.
Proponowane, wyraźne zróżnicowanie stawki podatkowej pomiędzy różnym
typami lokat silnie preferuje te bankowe. Może to doprowadzić w dłuższym
terminie do ograniczenia roli rynku kapitałowego na rzecz sektora bankowego. Z
taką strukturą rynku mieliśmy do czynienia jakiś czas temu w Niemczech, a w
Polsce w połowie lat 90-ych. Niemcy z dość dużą determinacją odeszły od tego
modelu na rzecz większego liberalizmu i znaczenia rynku papierów wartościowych
jako czynników sprzyjających innowacyjności i rozwojowi gospodarczemu. Warto
więc dobrze rozważyć wszystkie skutki proponowanych rozwiązań prowadzące do
ograniczenia rozwoju krajowego rynku kapitałowego, który może pełnić istotną
rolę w gospodarce i skutecznie walczyć o prymat w Europie Środkowej.
ZAPRASZAMY DO DYSKUSJI NA NASZYM FORUM http://www.pb.pl/forum.aspx?page=forum&forum=8d4732e8-e5aa-4804-8f40-86019c534d42