Pracodawcy czekają niecierpliwie na finał prac legislacyjnych nad dopuszczeniem wykonywania pracy w niedziele i święta przez pracowników firm świadczących usługi transgraniczne. Chodzi o pracę w centrach usług outsourcingowych prowadzonych na rzecz przedsiębiorstw zagranicznych.
Telepraca dla całego świata
Prace toczą się obecnie w Sejmie, który uchwalił odpowiednią nowelizację kodeksu pracy 12 grudnia 2013 r., a po ostatnim posiedzeniu Senatu musi jeszcze rozpatrzyć poprawki izby wyższej. Jak już informowaliśmy w „PB”, nowela zapowiada poszerzenie katalogu wyjątków od zakazu pracy w niedziele i święta o usługi na rzecz podmiotów zagranicznych, jeżeli te dni są u nich dniami pracy, a usługi są wykonywane z wykorzystaniem środków komunikacji elektronicznej lub urządzeń telekomunikacyjnych. W praktyce ułatwienia te będą istotne w relacjach z firmami głównie z odległych stron świata, gdzie kalendarz dni wolnych od pracy jest odmienny od polskiego. Obowiązujący zakaz utrudnia te relacje i wykonywanie bez zakłóceń czynności powierzonych centrom usług biznesowych, aczkolwiek pracodawcy znajdują na to pewne rozwiązania.
— Pomaga w tym możliwość stosowania zmianowego systemu czasu pracy — mówi Aleksandra Dawidowicz, menedżer HR w Infosys BPO Poland.
System taki można ustalić w układzie zbiorowym pracy lub w regulaminie pracy. Po przepracowaniu odpowiedniej liczby godzin, dni lub tygodni zmienia się harmonogram pracy dla poszczególnych pracowników — pracownicy rotują się w założonych jednostkach czasowych. W tym systemie możliwa jest także praca w niedziele i święta. Według Aleksandry Dawidowicz, co prawda takie rozwiązania pozwalają realizować usługi dla zagranicznych odbiorców, ale nie jest z nich zadowolony ani pracownik, ani pracodawca.
Nieprzewidywalny grafik
— Pracownicy nie chcą pracować w systemie, który oznacza dla nich częste zmiany, na które sami w zasadzie nie mają wpływu. Pracownik woli „z góry” wiedzieć, że w całym roku przyjdzie mu pracować w jednym dniu świątecznym, np. 25 grudnia, niż być tym zaskoczony. Na dodatek w zmianowym systemie czasu pracy dzień roboczy może przypadać w czasie, gdy większość pracowników i ich rodzin ma wolne (np. sobota staje się dniem pracy) — wyjaśnia Aleksandra Dawidowicz. Dodatkowe koszty dla pracodawców stosujących wspomniane rozwiązania, a także ryzyko naruszenia kodeksowego zakazu pracy w niedziele i święta, są postrzegane przez przedsiębiorców jako poważniejsza bariera w rozwoju usług transgranicznych. Anna Wicha, dyrektor generalny Adecco Poland, uważa, że to mógł być powód, dla którego kilka centrów usług biznesowych nie trafiło ostatnio do Polski. — Dla zagranicznych inwestorów ważna jest lokalizacja takich usług i dostępność, a także umiejętności językowe osób je wykonującychoraz ich kompetencje zawodowe, szczególnie w dziedzinach IT, HR i księgowości — mówi Anna Wicha.
— Rozszerzenie możliwości pracy w niedziele i święta ze względu na odmienne dni wolne od pracy jest uzasadnione i potrzebne, biorąc pod uwagę charakter świadczonych usług oraz międzynarodowy zasięg prowadzenia działalności gospodarczej przez coraz więcej firm — mówi dr Grażyna Spytek-Bandurska, ekspertka Konfederacji Lewiatan.
Według Konfederacji, polski rynek pracy odgrywa kluczową rolę w świadczeniu usług transgranicznych. Dzięki dobrze wykwalifikowanym, młodym pracownikom zyskujemy przewagę konkurencyjną — pojawiają się nowe inwestycje, a wraz z nimi atrakcyjne miejsca pracy.
— Usytuowane w Polsce centra zatrudniają 200 tys. osób. Ponad rok walczymy o zmiany w prawie, aby z jednej strony móc utrzymać te miejsca pracy i również stworzyć szanse na powstawanie kolejnych. Takich ograniczeń prawnych, jakie są u nas, nie ma na Węgrzech ani w Czechach, na Słowacji, w Rumunii — zauważa przedstawicielka Adecco Poland.
Raz do roku inaczej
— Obecnie najbardziej krytyczne są nasze weekendy majowe, często też drugi dzień świąt Bożego Narodzenia. Pracodawcom niełatwo opracować grafik pracy na te dni. Trzeba też pamiętać, że czwarta niedziela w miesiącu musi być dla pracownika wolna. To niełatwe, szczególnie gdy usługi wykonywane są dla odległych odbiorców. Im dalej od Europy, tym sytuacja jest bardziej skomplikowana — tłumaczy menedżer HR z Infosys BPO Poland. Za przykład podaje Izrael i Emiraty Arabskie, gdzie tydzień pracy bardzo różni się od naszego. Według niej po nowelizacji kodeksu wykonywanie usług w polskie dni wolne od pracy może przypaść jednej osobie jeden lub dwa razy w roku. Poza tym taka konieczność w zasadzie dotyczy niewielkiego odsetka pracowników.
— Zmiana przepisów pozwoli spokojnie działać. Będziemy też bardziej konkurencyjni — prognozuje Aleksandra Dawidowicz. Anna Wicha podkreśla, że po wprowadzeniu nowych przepisów harmonogramy pracy będą bardziej przewidywalne, a pracownicy nie zostaną pozbawieni ochrony ich praw, w tym wymiaru odpoczynku gwarantowanego przez kodeks pracy czy otrzymania dnia wolnego za pracę wykonywaną w niedzielę. W jej ocenie, nowe regulacje w tej kwestii nie pozostawiają żadnych wątpliwości.
Sektor usług biznesowych w Polsce
W Polsce istnieje ponad 400 centrów z kapitałem zagranicznym, należących do prawie 300 inwestorów. W siedmiu głównych ośrodkach (Krakowie, Warszawie, Wrocławiu, Trójmieście, Łodzi, aglomeracji Katowickiej, Poznaniu) znajduje się ponad 80 proc. wszystkich centrów usług z kapitałem zagranicznym. Skupiają 88 proc. ogółu zatrudnienia w sektorze. Kraków znalazł się wśród 10 najatrakcyjniejszych miast na świecie dla outsourcingu usług biznesowych w rankingu „Tholons Top Outsourcing Destinations 2013”. Prawie 60 proc. centrów świadczy usługi finansowo-księgowe, niecałe 50 proc. w dziedzinie IT (zarządzanie aplikacjami), a na trzecim miejscu (41 proc. badanych firm) plasuje się obsługa klienta (z wyłączeniem wsparcia IT). Zdecydowana większość centrów oferuje usługi w zakresie co najmniej dwóch procesów biznesowych, np. finansów i księgowości oraz usług IT. W ciągu kilku pierwszych miesięcy 2013 r. inwestorzy zagraniczni otworzyli w Polsce 14 nowych centrów. Według prognoz, liczba zatrudnionych we wszystkich takich centrach w Polsce wyniesie w br. co najmniej 125 tys. osób. W całej Europie Środkowo-Wschodniej jest ok. 1000 centrów usług z kapitałem zagranicznym. Dane te wynikają z raportu Związku Liderów Sektora Usług Biznesowych (ABSL) na temat sektora nowoczesnych usług biznesowych w Polsce w 2013 r. Powstała we współpracy z HAYS Poland, Jones Lang LaSalle, Baker & McKenzie.
Kolejny projekt zakazu pracy w handlu w niedziele
Do Sejmu trafił obywatelski projekt zakazujący pracy w placówkach handlowych w niedzielę, pod którym złożono 114 tys. podpisów. Inicjatorami są osoby skupione wokół Naczelnej Rady Zrzeszeń Handlu i Usług. Obecnie praca w placówkach handlowych jest niedozwolona tylko w święta. Zakaz handlu w niedzielę miałby wesprzeć drobne sklepy i producentów, którzy przegrywają w konkurencji z dużymi marketami i centrami handlowymi. W ocenie projektodawców taki zakaz przyczyni się do ożywienia centrów miast, szerszego korzystania z ofert kulturalnych czy wypoczynkowych i nie powinien przynieść większych zmian w gospodarce. Argumentują, że ilość pieniędzy w budżetach domowych się nie zmieni, zakupy zostaną rozłożone na sześć dni, a wpływy budżetu państwa z podatków pozostaną praktycznie niezmienione. Jest to kolejny projekt zakazu pracy w handlu w niedziele. W maju 2013 r. do Sejmu trafił projekt podpisany przez posłów PiS, PO, PSL i SP. Takim pomysłom sprzeciwia się Konfederacja Lewiatan. Według niej, centra handlowo- usługowe będą pracowały o 50 dni w roku mniej, dojdzie do ograniczenia zatrudnienia nie tylko w sklepach, ale też w kinach, restauracjach, w ochronie mienia, przy sprzątaniu, bo nie będzie się opłacało otwierać kin czy restauracji. Lewiatan zauważa, że osoby intensywnie pracujące i zamożne bardzo często robią zakupy w niedziele, w ten dzień w wielu sklepach w galeriach handlowych sprzedaż jest wyższa niż w dni powszednie. Konfederacja prognozuje: ogółem pracę może stracić ponad 50 tys. osób, a skoro kapitał na budowę i wyposażenie galerii musi się zwrócić, to wzrosną czynsze w tych obiektach, co oznacza wyższe ceny sprzedawanych towarów i usług.