Jak rozwijać biznes

opublikowano: 09-09-2019, 22:00

Jeśli w panelu jest Urszula Dudziak, to wiadomo, że będzie ciekawie. Nawet kiedy wokalistka mówi, że na biznesie zupełnie się nie zna

Panel pod tytułem „Jak rozwijać biznes” zaczął się tak:

Urszula Dudziak ma tyle energii i optymizmu, że powinna profesjonalnie
zająć się coachingiem biznesmenów
Zobacz więcej

URODZONY COACH:

Urszula Dudziak ma tyle energii i optymizmu, że powinna profesjonalnie zająć się coachingiem biznesmenów Fot. Marek Wiśniewski

— Nie mam żadnej firmy, nie mam konkurencji, mam agencję i menedżerkę. Nie potrafię zadbać o interesy w swoim imieniu. Pan Bóg coś daje w nadmiarze, a co innego zabiera. Mnie dał talent, ale nie potrafię negocjować dla siebie gaży — to wypowiedź Urszuli Dudziak, o której prowadzący dyskusję powiedział, że nie wypada jej przedstawiać.

Co światowej klasy wokalistka jazzowa robiła w Krynicy, na dodatek otwarcie przyznając, że na biznesie się nie zna? Po części był to zabieg marketingowy, choć początkowo wydawało się, że zawiódł, gdyż sala, w której odbywał się panel, świeciła pustkami, ale potem zaczęła się coraz ciaśniej zapełniać. Cel zatem osiągnięto: udało się ściągnąć publiczność, a to ważne, bo w obsadzie panelu, nielicznym jak na standardy krynickiego forum, były trzy osoby. Ale za to jakie: Edyta Sadowska, szefowa ITI Neovision, Konrad Pokutycki, prezes BSH w Polsce, i Karol Bach, CFO Techlandu. No i Urszula Dudziak, wulkan pozytywnej energii, ambasador pozytywnego myślenia, osoba nadzwyczaj serdeczna i ciepła. Warto dodać, że to „PB” niejako „odkrył” wokalistkę dla biznesu, gdyż przed dwoma laty była ona jednym z filarów unikatowego projektu PB SPIN — sukces, pasje, inspiracje. Jak się okazało, Urszula Dudziak jest urodzonym coachem z niezwykłym darem opowiadania, przekonywania, uczenia — a wszystko oparte na własnym doświadczeniu skromnej dziewczyny, która przed laty wyjechała wraz z Michałem Urbaniakiem do Nowego Jorku i zawojowała amerykański rynek.

Nikt nie może spać spokojnie

Od tamtego czasu rynek muzyczny mocno się zmienił i wygląda inaczej, tak jak cały biznes.

— Nikt nie powinien spać spokojnie, w poczuciu, że jest na fali wzrostowej. Trzeba mieć oczy i uszy otwarte i podejmować wyprzedzające działania — mówi Edyta Sadowska, odpowiadając na pytanie, jak zmieniła się konkurencja w ostatnich 15-20 latach.

Szefowa Canal+ wskazuje na zanik barier, które w przeszłości chroniły rynki, np. taksówkowy, hotelarski. Dzisiaj nie trzeba już licencji i zezwoleń. Zaciera się też granica między rynkami, ponieważ coraz więcej firm działa w poprzek nich.

— Bardzo przyspieszyła dynamika zmian. Dawniej można było się zastanowić, jaką decyzję podjąć, co zrobić. Dzisiaj trzeba działać dużo szybciej, a najlepiej antycypować zmiany — mówi Konrad Pokutycki.

Do tego dochodzi wyścig technologiczny. Jeszcze kilka lat temu w Siemensie nikt nie myślał o diagnostyce urządzeń na odległość. Wkrótce będzie to możliwe.

— W biznesie trzeba wyjść z czymś unikalnym, nowym lub zapakować coś znanego na nowy sposób. Kiedy przyjechałam z Urbaniakiem do Nowego Jorku, również najważniejszy był pomysł. Zaprezentowaliśmy fusion jazzu, muzyki klasycznej, rockowej i ludowej. Czegoś takiego na rynku nie było — mówi Urszula Dudziak.

Problem z pewnością siebie

Dodaje, że w Stanach nauczyła się jednego: pewności siebie.

— Nam, Polakom, brakuje wiary w siebie, jesteśmy zbyt skromni. Jeśli ktoś nie potrafi się chwalić, to znaczy, że nie wierzy w to, co mówi, robi — stwierdza wokalistka.

Prowadzący panel przytoczył opinię, że Polacy są kreatywni, ale wysiłek wkładają w gonienie zagranicznej konkurencji. Karol Bach odpowiedział na tę uwagę, że Techland jest w tej dobrej sytuacji, iż tworzy produkty na poziomie globalnym.

— Pewnie mieliśmy dużo szczęścia, że ten rynek się zglobalizował i możemy robić nasze gry wszędzie. To pozwoliło nam na kumulację kapitału i eksperymentowanie, nie musimy kopiować innych, mamy miejsce na innowacje, ale jesteśmy jedną z niewielu branż funkcjonujących w ten sposób — mówi CFO Techlandu.

Edyta Sadowska popiera w pełni to, co chwilę wcześniej powiedziała Urszula Dudziak.

— Ogranicza nas tylko skromność, nie potrafimy chwalić się tym, co robimy. Jesteśmy mocno kreatywni i powinniśmy przestać mówić, że nie potrafimy, bo potrafimy — uważa Edyta Sadowska.

Konrad Pokutycki podziela tę tezę, aczkolwiek dodaje, że owoce kreatywności są czasem zaprzepaszczane w związku z generalnym problemem występującym w Polsce, mianowicie sukcesją w rodzinnych firmach.

— Mamy ogromne zasoby ludzkie i fantastyczne doświadczenia w zarządzaniu, z których małe firmy, skrępowane nieumiejętnością przekazywania władzy, mogą czerpać — przekonuje Konrad Pokutycki.

Edyta Sadowska, która jest namiętną słuchaczką podcastów, zachęciła wszystkich zainteresowanych do wysłuchania opowieści Piotra Voelkela o tym, jak oddawał stery firmy VOX, jak się do tego przygotowywał i z czyjej pomocy korzystał.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu