Jak spierać się z brokerem

Za swoje błędy biura maklerskie najchętniej obniżają klientom prowizje. Gdy nie jest to satysfakcjonujące, klientom pozostaje sąd.

Inwestor z Ełku domaga się od jednego z biur maklerskich ponad 6,6 tys. zł za niezrealizowanie trzech transakcji w połowie lipca 2012 r. Postanowił wtedy otworzyć drugi rachunek maklerski w tym samym biurze. Procedura zakładała, że jego aktywacja wymaga dokonania przelewu na wskazany przez brokera rachunek bankowy. Tyle że numer rachunku w dokumentach przesłanych kurierem zamiast 26 zawierał tylko 22 cyfry. Był piątek. Wyjaśnianie sprawy przeciągnęło się na następny tydzień. Kontynuowanie procedury we wtorek nie miało już sensu, gdyż nie skończyłaby się ona przed środą, która była ostatnimdniem kupna akcji KGHM z prawem do dywidendy.

Jak twierdzi inwestor, uniemożliwiło mu to zakup 68 akcji KGHM, co przełożyłoby się na 1561,12 zł netto dywidendy. Gros strat miał jednak ponieść w wyniku zablokowania rachunku, który już posiadał. Miało mu to uniemożliwić sprzedaż akcji KGHM za nieco ponad 100 tys. zł i odkupienie ich większej liczby, kiedy cena spadła. Miałby zatem i więcej akcji, i prawo do większej dywidendy, co wycenia na kolejne 5082,30 zł. Z kolejnych prób logowania nic nie wychodziło. Przez infolinię miał się dowiedzieć, że jego rachunek został zablokowany w związku ze złożeniem wniosku o otwarcie drugiego.

Obniżą prowizję

Po reklamacji dom maklerski przeprosił go za niedogodności w korzystaniu z serwisu internetowego i zaproponował miesięczneobniżenie prowizji do 0,33 proc. Inwestor propozycję uznał za „śmieszną”. — Przy obrotach rzędu 100 tys. zł obniżona prowizja daje tylko 60 zł różnicy — zaznacza inwestor, pragnący zachować anonimowość. Zdaniem Piotra Cieślaka, wiceprezesa zarządu Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych, czasowe obniżenie prowizji czy ulgi w opłatach za pięć i więcej linii arkusza zleceń to najczęstsze rekompensaty, na które decydują się domy maklerskie wobec swoich klientów. — Zwykły inwestor korzystający z podstawowych prowizji może z reguły liczyć na ich czasowe obniżenie do 0,20-0,33 proc. — mówi Piotr Cieślak. Zastrzega, że rekompensaty są ustalane indywidualnie w zależności od skali przewinień. Grzeszki biur maklerskich sprowadzają się do niewłaściwegonaliczania opłat lub błędów w PIT. Rzadziej dochodzi do wprowadzania inwestorów w błąd w wyniku poinformowania ich o zrealizowaniu transakcji, do której nie doszło. Brak możliwości zalogowania się do konta to sytuacja wyjątkowa. — Kilka lat temu, gdy łączyły się dwa biura maklerskie, ich klienci byli pozbawieni dostępu do rachunków przez kilka dni. Z doświadczeń oraz rozmów z inwestorami wiem natomiast, że takie sytuacje w większości biur są rzadkością. Generalnie skargi na biura maklerskie są nieliczne. Trafia do nas kilka do kilkunastu rocznie, podczas gdy na spółki wpływają ich setki — komentuje Piotr Cieślak.

Wsparcie UOKiK

Próba dochodzenia roszczeń, w przypadku odrzucenia reklamacji przez biuro maklerskie, wiąże się z pozwem cywilnym. Jeżeli jednak, odrzucając reklamacjębiuro maklerskie powołało się na zapisy umów lub regulaminów, warto rozważyć złożenie zawiadomienia do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK).

— Jeżeli UOKiK wyda decyzję, że wynikająca z postanowień wzorca umownego lub regulaminu praktyka narusza zbiorowe interesy konsumentów, to dochodzenie roszczeń przed sądami powszechnymi jest znacznie łatwiejsze. Wciąż jednak to po stronie konsumenta leży ciężar wykazania, że chciał on dokonać konkretnej operacji, a także że pomiędzy powstałą szkodą a działaniami biura maklerskiego istniał adekwatny związek przyczynowy — mówi dr Katarzyna Karasiewicz, radca prawny z kancelarii Sołtysiński, Kawecki & Szlęzak.

Specjalistka dodaje, że również w sytuacji, kiedy brak jest decyzji UOKiK, konsument może dochodzić roszczeń, opierając się na odpowiedzialności deliktowej biura maklerskiego, wykazując, że postanowienia dotyczące reklamacji były sprzeczne z prawem lub z dobrymi obyczajami i godziły w zbiorowe interesy konsumentów.

— Jest to jednak trudne, biorąc pod uwagę wymogi postępowania dowodowego. Oczywiście, można także dochodzić roszczeń na podstawie odpowiedzialności kontraktowej biura maklerskiego, wskazując, że sposób rozpatrzenia reklamacji stanowił nieprawidłowe wykonanie umowy. Wydaje się też, że ta ścieżka powinna być łatwiejsza dla konsumenta — zaznacza Katarzyna Karasiewicz.

Obecnie UOKiK prowadzi postępowania wyjaśniające dotyczące zapisów regulaminu DM Pekao (od maja 2012 r.) i wzorców umów BM Alior Banku (od sierpnia 2012 r.).

Klient kontra biuro maklerskie

1 Jeśli masz zastrzeżenia wobec biura maklerskiego, w pierwszej kolejności powinieneś złożyć reklamację. Jeśli reklamacja zostanie rozpatrzona po twojej myśli, sprawa jest zamknięta.

2 W przypadku, gdy sposób załatwienia sprawy cię nie satysfakcjonuje, musisz wystąpić na drogę sądową.

3 Jeśli nieuznanie reklamacji przez brokera jest spowodowane zapisami umów i regulaminów, warto wcześniej spróbować poskarżyć się do UOKiK.

4 Jeśli UOKiK uzna — albo uznał już wcześniej — zapis umowy lub regulaminu za naruszający zbiorowe interesy konsumentów, będziesz miał dodatkowy argument w sądzie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Jak spierać się z brokerem