Jak ugryźć 15 miliardów

Jacek Kowalczyk
opublikowano: 2009-05-22 00:00

Jest sposób na oszczędności w finansach publicznych — twierdzą eksperci firmy doradczej. To centra usług wspólnych.

Eksperci Deloitte mają sposób na łatanie dziur w kasie państwa

Jest sposób na oszczędności w finansach publicznych — twierdzą eksperci firmy doradczej. To centra usług wspólnych.

Kryzys gospodarczy sprawił, że gwałtownie spadły dochody budżetu państwa, przez co trzeszczy on w szwach. Według firmy doradczej Deloitte, jest sposób, aby w przyszłości wydawać pieniądze podatnika efektywniej i uchronić kasę państwa od podobnych opresji. Receptą ma być tworzenie centrów usług wspólnych. W kilku krajach ten model już działa i przynosi oszczędności.

Droga jest prosta

— Gdyby polska administracja powszechnie korzystała z takich rozwiązań, docelowo państwo mogłoby oszczędzać nawet 15 mld zł rocznie — szacuje Krzysztof Pniewski, partner w Deloitte.

Chodzi o zastosowanie modelu funkcjonującego powszechnie w sektorze prywatnym. W Polsce działa około 150 komercyjnych centrów usług — instytucji wykonujących zadania dla firm działających w ramach jednej grupy kapitałowej.

— Najczęściej są to usługi księgowe, informatyczne, kadrowe czy zakupowe. Wykorzystują efekt synergii: jedna instytucja jest znacznie bardziej efektywna niż kilka wykonujących to samo. Skoro świetnie się to sprawdza w sektorze prywatnym, nie ma powodu, dla którego miałoby się nie udać w sektorze publicznym — mówi Krzysztof Pniewski.

Przykładów jest wiele. Choćby rząd Szkocji — składa się z 16 ministerstw i do niedawna każde z nich posiadało oddzielne departamenty księgowości, płac, zaopatrzenia i IT. Dzięki wyjęciu tych zadań do jednej zewnętrznej instytucji szkoccy podatnicy mają docelowo oszczędzać 800 mln GBP rocznie.

— Na zachodzie Europy to rozwiązanie się sprawdziło. Najprostszy przykład: jeśli jedna szkoła kupuje komputery do pracowni, zapłaci za każdą sztukę znacznie więcej niż kilkadziesiąt szkół składających jedno zamówienie. Ogromne rezerwy dla finansów publicznych drzemią w samej służbie zdrowia — twierdzi Jacek Szwarc z Deloitte.

Polityczna przeszkoda

Centra usług wspólnych w ramach sektora publicznego rozwinęły się najmocniej w Wielkiej Brytanii, Irlandii, krajach Beneluksu i Skandynawii, Portugalii, USA, Kanadzie i Australii. Według najnowszego badania Deloitte, już 7 proc. wszystkich takich centrów wykonuje tam działania dla sektora publicznego.

— Najczęściej są to jednostki administracji państwowej, tylko niekiedy działają w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego — wyjaśnia Krzysztof Pniewski.

Czy w Polsce takie rozwiązania są możliwe?

— Absolutnie tak i warto się nad tymi propozycjami pochylić. Dzisiaj każdy szpital chce skupiać jak największą liczbę zadań. Oddzielnie dokonuje zakupów, oddzielnie organizuje usługi księgowe itd. Wyjęcie tego na zewnątrz przyniosłoby duże oszczędności. Trudności mogą natomiast pojawić się w obszarze legislacji. Nasze prawo jest tu bardzo restrykcyjne — mówi Jakub Szulc, wiceminister zdrowia.

Przeszkodą może być też polityka. Stworzenie centrum usług wspólnych to inwestycja, na którą najpierw trzeba wyłożyć pieniądze.

— W sektorze prywatnym nakłady zwracają się średnio po trzech latach. W publicznym okres ten może być dłuższy, bo dłuższy jest proces decyzyjny — mówi Jacek Szwarc.

Tymczasem politycy rzadko decydują się na wydawanie pieniędzy z tak długim okresem zwrotu — kadencja parlamentu trwa cztery lata.

— Żeby model udało się wprowadzić, potrzebni są liderzy polityczni, którzy patrzą długofalowo — uważa Krzysztof Pniewski.

Narodowa Służba Zdrowia, Wielka Brytania

W 2005 r. rząd uruchomił centrum usług wspólnych dla 246 jednostek. Roczne oszczędności wynoszą średnio 224 mln GBP.

Rząd Australii Zachodniej

W 2006 r. władze powołały centrum usług finansowych i kadrowych w miejsce 22 systemów finansowych i 19 kadrowych. Pozwoliło to zredukować koszty o 50 mln AUD rocznie.

Rząd Szkocji

Trwa konsolidacja księgowości, płac, obsługi kadrowej i informatycznej dla 16 ministerstw i innych jednostek zależnych. Rząd szacuje, że oszczędności wyniosą 800 mln EUR rocznie.

Miasto Sztokholm

Wprowadzane jest wspólne centrum usług finansowych dla 32 instytucji miejskich. Władze prognozują, że koszty księgowości spadną o 28 proc.

Rząd Danii

Plany zakładają wdrożenie centrum usług finansowych oraz informatycznych dla wszystkich jednostek rządowych (ministerstw i agencji). Planowane oszczędności po konsolidacji — 78 mln EUR rocznie.