Jak uniknąć uznania długu

WOJCIECH BARTNIK
opublikowano: 19-08-2013, 00:00

Często zdarza się, że dłużnik wbrew swoim intencjom lub nieświadomie uznaje dług. Aby nie uznać „niechcący” długu, trzeba wiedzieć, czym jest samo uznanie oraz jakie skutki może ono rodzić dla dłużnika i wierzyciela.

Uznanie długu to oświadczenie dłużnika, w którym potwierdza on istniejące już zobowiązanie w stosunku do wierzyciela, a wynikające z konkretnej podstawy prawnej, np. umowy-zlecenia. Uznanie długu może nastąpić zarówno w wyniku oświadczenia złożonego w porozumieniu, np. w ugodzie lub prolongacie spłaty, jak i może wynikać z wszelkich dorozumianych zachowań i oświadczeń dłużnika. W pierwszym przypadku, zazwyczaj w toku windykacji lub na skutek zawezwania do próby ugodowej, strony zawierają ugodę, w której wierzyciel wyraża zgodę na odroczenie terminu płatności, zmianę sposobu płatności lub rozłożenie należności na raty, a dłużnik uznaje swoje zobowiązanie i potwierdza jego istnienie. Do uznania długu dochodzi również w przypadku tzw. nowacji, gdy w celu umorzenia dotychczasowego zobowiązania dłużnik za zgodą wierzyciela zobowiązuje się spełnić inne świadczenie albo nawet to samo świadczenie, lecz z innej podstawy prawnej.

W drugim przypadku dłużnik może nawet wbrew swoim intencjom potwierdzić istnienie zobowiązania w jednostronnym oświadczeniu woli. Dzieje się tak zwykle, gdy starania o prolongatę spłaty zadłużenia w istocie kończą się uznaniem długu. Dłużnik, o ile wdaje się w spór co do samego roszczenia, nie powinien w swojej argumentacji stosować stwierdzeń, które mogą być interpretowane jako potwierdzenie istnienia długu. W praktyce najczęstszym błędem jest korespondencja elektroniczna, w której dłużnik potwierdza, że pamięta o długu, ale podaje argumenty mające usprawiedliwić zwłokę. Niejednokrotnie uznanie długu następuje również w uzasadnieniu odpowiedzi na pozew, gdzie w przytoczonym stanie faktycznym lub w argumentacji prawnej może znaleźć się stwierdzenie, z którego wynika, że dłużnik uznaje dług.

Wierzyciel, decydując się na skierowanie sprawy na drogę postępowania sądowego, powinien dokładnie przeanalizować dotychczasową korespondencję z dłużnikiem. Dowodem na okoliczność uznania długu może być nie tylko pisemne oświadczenie dłużnika, ale również korespondencja elektroniczna z dłużnikiem, jego pełnomocnikiem lub prokurentem. Niepodważalnym dowodem będzie z pewnością oryginał ugody zawierającej uznanie długu.

Dodatkowo przy obliczaniu terminu przedawnienia należy pamiętać, iż oświadczenie o uznaniu długu przerywa bieg terminu przedawnienia. Od dnia, w którym dług został uznany, termin przedawnienia biegnie od początku. Co istotne, w przypadku uznania długu w ugodzie, początkowym dniem biegu terminu przedawnienia jest data ugody, a nie data, do której odroczono płatność. Wierzyciel, o ile posiada wezwanie do zapłaty i dokument, w którym dłużnik uznał dług, ma podstawę, aby skutecznie wnosić o wydanie nakazu zapłaty w postępowaniu nakazowym. W tym przypadku opłata sądowa od pozwu to jedna czwarta opłaty stosunkowej, wynoszącej co do zasady 5 proc. wartości przedmiotu sporu.

WOJCIECH BARTNIK

radca prawny, doradca zarządów spółek

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: WOJCIECH BARTNIK

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu