Uznanie długu to oświadczenie dłużnika, w którym potwierdza on istniejące już zobowiązanie w stosunku do wierzyciela, a wynikające z konkretnej podstawy prawnej, np. umowy-zlecenia. Uznanie długu może nastąpić zarówno w wyniku oświadczenia złożonego w porozumieniu, np. w ugodzie lub prolongacie spłaty, jak i może wynikać z wszelkich dorozumianych zachowań i oświadczeń dłużnika. W pierwszym przypadku, zazwyczaj w toku windykacji lub na skutek zawezwania do próby ugodowej, strony zawierają ugodę, w której wierzyciel wyraża zgodę na odroczenie terminu płatności, zmianę sposobu płatności lub rozłożenie należności na raty, a dłużnik uznaje swoje zobowiązanie i potwierdza jego istnienie. Do uznania długu dochodzi również w przypadku tzw. nowacji, gdy w celu umorzenia dotychczasowego zobowiązania dłużnik za zgodą wierzyciela zobowiązuje się spełnić inne świadczenie albo nawet to samo świadczenie, lecz z innej podstawy prawnej.
W drugim przypadku dłużnik może nawet wbrew swoim intencjom potwierdzić istnienie zobowiązania w jednostronnym oświadczeniu woli. Dzieje się tak zwykle, gdy starania o prolongatę spłaty zadłużenia w istocie kończą się uznaniem długu. Dłużnik, o ile wdaje się w spór co do samego roszczenia, nie powinien w swojej argumentacji stosować stwierdzeń, które mogą być interpretowane jako potwierdzenie istnienia długu. W praktyce najczęstszym błędem jest korespondencja elektroniczna, w której dłużnik potwierdza, że pamięta o długu, ale podaje argumenty mające usprawiedliwić zwłokę. Niejednokrotnie uznanie długu następuje również w uzasadnieniu odpowiedzi na pozew, gdzie w przytoczonym stanie faktycznym lub w argumentacji prawnej może znaleźć się stwierdzenie, z którego wynika, że dłużnik uznaje dług.
Wierzyciel, decydując się na skierowanie sprawy na drogę postępowania sądowego, powinien dokładnie przeanalizować dotychczasową korespondencję z dłużnikiem. Dowodem na okoliczność uznania długu może być nie tylko pisemne oświadczenie dłużnika, ale również korespondencja elektroniczna z dłużnikiem, jego pełnomocnikiem lub prokurentem. Niepodważalnym dowodem będzie z pewnością oryginał ugody zawierającej uznanie długu.
Dodatkowo przy obliczaniu terminu przedawnienia należy pamiętać, iż oświadczenie o uznaniu długu przerywa bieg terminu przedawnienia. Od dnia, w którym dług został uznany, termin przedawnienia biegnie od początku. Co istotne, w przypadku uznania długu w ugodzie, początkowym dniem biegu terminu przedawnienia jest data ugody, a nie data, do której odroczono płatność. Wierzyciel, o ile posiada wezwanie do zapłaty i dokument, w którym dłużnik uznał dług, ma podstawę, aby skutecznie wnosić o wydanie nakazu zapłaty w postępowaniu nakazowym. W tym przypadku opłata sądowa od pozwu to jedna czwarta opłaty stosunkowej, wynoszącej co do zasady 5 proc. wartości przedmiotu sporu.
WOJCIECH BARTNIK
radca prawny, doradca zarządów spółek