Jak Wandalowie stali się wandalami

Nie sposób opisać ogromu kosztowności, jakie Wandalowie wynosili z Rzymu przez dwa tygodnie czerwca 455 r. Dokonana wtedy grabież doprowadziła starożytne miasto do upadku i stanowiła kres wielkiej epoki historycznej. Jednak na określenie łupieżcy wandalem trzeba było czekać jeszcze ponad trzynaście wieków.

W latach 40. czwartego stulecia panujący w północnej Afryce król Wandalów Genzeryk oraz cesarz zachodniorzymski Walentynian III (dzierżący władzę nad znacznie już okrojonym imperium) postanowili wzmocnić swój sojusz małżeństwem dzieci - odpowiednio Eudokii i Genzeryka. Cesarz został jednak zamordowany 16 marca 455 r. przez żołnierzy podczas przeglądu wojsk na Polach Marsowych. Nowy władca, Petroniusz Maksymus, chcąc umocnić swoją pozycję, pojął za żonę wdowę, a sierotę po Walentynianie wydał za swego syna.

Zdobycie Rzymu przez Wandalów
Zobacz więcej

Zdobycie Rzymu przez Wandalów

obraz Karła Briułłowa

Wieść o złamaniu przyrzeczenia szybko dotarła do Genzeryka, który zdobył w ten sposób wygodny pretekst do uderzenia na Rzym. W ciągu kilku tygodni zgromadził wojska, zaokrętował żołnierzy i osobiście dowodząc flotą wylądował w ostatnich dniach maja u ujścia Tybru.

Przybycie armii Wandalów wywołało przerażenie w mieście pamiętającym wcześniejsze ataki tych, których Rzymianie zwykli przez wieki nazywać barbarzyńcami. Okrucieństwo nie było obce atakującym, ale przez dziesięciolecia współistnienia zdążyli też przyjąć obcą sobie wcześniej kulturą. I choć zburzyli, maszerując na Wieczne Miasto, akwedukty doprowadzające bieżącą wodę, to zgodzili się też na mediacje prowadzone przez papieża Leona I. 

Rozmowy przyniosły skutek. Wandalowie zgodzili się oszczędzić ludność i zabudowania, za co miasto miało otworzyć przed nimi swe bramy. Uchodzący cesarz Petroniusz został złapany przez tłum i rozszarpany, a jego ciało wrzucono do Tybru.

Wojska Genzeryka wkroczyły do Rzymu 2 czerwca 455 r. W ciągu dwóch tygodni armia ta przeprowadziła skrupulatny rabunek tysiącletniego miasta pozbawiając je wszelakich kosztowności (m.in. złoconych brązowych dachówek ze świątyni Jowisza). Nie doszło do rzezi, ale wzięto wielu zakładników, między innymi kobiety z rodziny cesarskiej oraz wykwalifikowanych rzemieślników. 

Wśród historyków trwają dyskusje na temat skali przeprowadzonej grabieży w porównaniu do wcześniejszego złupienia miasta przez Wizygotów w 410 r. Przyjmuje się, że to późniejsze było bardziej dotkliwe, ponieważ przeprowadzono je planowo i trwało aż czternaście dni, a nie trzy jak poprzednio. 

Sami Wandalowie złamali też obietnicę daną papieżowi. Biskup Wiktor z Wity, którego diecezja znajdowała się w północnej Afryce zapisał, że wielu jeńców zostało sprzedanych jako niewolnicy. Z kolei bizantyjski kronikarz Prokop informował, że przynajmniej jeden rzymski kościół został spalony.

Złupienie Rzymu przez Wandalów rozpoczęło jego upadek. Choć imperium już od dziesięcioleci istniało "tylko teoretycznie", to miasto wciąż kąpało się w blichtrze minionej świetności. Armia grabieżców poszukiwała nie tylko złota, ale metali w ogóle - z kamiennych bloków konstrukcyjnych wyrywano spinające je klamry, co wkrótce doprowadziło do zawalenia się wielu budynków. Przez kolejny tysiąc lat powoli niszczejące gmachy były systematycznie rozbierane przez samych mieszkańców, którzy budulec wykorzystywali do wznoszenia domów. Stawiano je na kolejnych warstwach ziemi powoli pokrywających dawne fora. Upadek miasta w ciągu kilkuset lat doprowadzi do tego, że wśród ruin paść się będą zwierzęta.

Państwo wandalów istniało ok stu lat i w pierwszej połowie VI wieku zostało podbite przez Bizancjum. Do północnej Afryki ten germański lud przybył przemierzając wcześniej Półwysep Iberyjski i Galię. Ren przekroczyli w 406 roku. Wyruszyli z terenów obejmujących m.in. ziemie dzisiejszej Polski, przez co w średniowieczu wielu badaczy identyfikowało naszą grupę słowiańską z Wandalami, co było jednak twierdzeniem błędnym. 

Po upadku ich państwa zwycięskie Bizancjum skazało barbarzyńców na zapomnienie gardząc kulturą wytworzoną przez ten lud. Można się jedynie domyślać jak ciekawe były tradycje wyrosłe na mieszaniu się różnych elementów dołączanych wraz z podbijaniem kolejnych ziem, rabunkami i pojmowaniem za żony obcych kobiet. 

Sam termin "wandalizm" powstał w 1793 r., a został spopularyzowany podczas obrad Konwentu Narodowego, parlamentu rewolucyjnej Francji, 10 stycznia 1794 r. deputowany, biskup Henri Grégoire nazwał tak działania armii republikańskiej, która niszczyła kościoły i symbole starego porządku. Niewolnik, wandal i barbarzyńca - grzmiał biskup - niszczy obce mu dzieła sztuki, człowiek wolny kocha je i zachowuje. 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Dobrowolski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Historii / Prawo i podatki / Jak Wandalowie stali się wandalami