Jak windykować długi za granicą

opublikowano: 17-11-2019, 22:00

Oczywiście najlepiej nie mieć dłużników. Ale jeśli problem już się pojawi, warto być przygotowanym do walki o swoje pieniądze

Spowolnienie w całej Europie stało się faktem. Liczba upadłości rośnie z miesiąca na miesiąc. W przypadku Wielkiej Brytanii osiągnęła poziom najwyższy od pięciu lat. Jednocześnie wydłużają się terminy płatności.

Zanim rozpoczniemy współpracę z zagranicznym kontrahentem, warto go dokładnie
prześwietlić — radzi Amelia Bień, dyrektor departamentu windykacji w Korporacji
Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych (KUKE).
Zobacz więcej

PROFILAKTYKA:

Zanim rozpoczniemy współpracę z zagranicznym kontrahentem, warto go dokładnie prześwietlić — radzi Amelia Bień, dyrektor departamentu windykacji w Korporacji Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych (KUKE). TP

— Niestety, zatory płatnicze są powszechnym zjawiskiem w całej Europie. Wyniki naszego badania pokazują, że firmy płacą rachunki średnio po 40 dniach — mówi Małgorzata Okoń, ekspert Intrum.

W tak niepewnej sytuacji trzeba szczególnie ostrożnie podchodzić do kwestii handlu zagranicznego.

Po pierwsze weryfikacja

Amelia Bień, dyrektor departamentu windykacji w Korporacji Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych (KUKE), radzi, żeby współpracę z zagranicznymi kontrahentami zaczynać od dokładnego sprawdzania ich wiarygodności.

— Można to zrobić, weryfikując firmy w tamtejszych rejestrach, odpowiednikach naszego KRS. Nie bójmy się też poprosić partnera o przedstawienie referencji lub listy klientów, z którymi współpracuje, oraz sprawdzić informacje na jego temat w internecie. Warto jednak pamiętać, że coraz częściej zdarzają się przypadki podszywania się pod inne firmy. W sieci funkcjonują strony spółek, które tak naprawdę nie istnieją, a łudząco przypominająpowszechnie znane podmioty — mówi Amelia Bień.

O zwiększeniu liczby takich przypadków w ostatnim czasie informowała spółka Bibby Financial Services.

— Oszuści stosują metodę kradzieży tożsamości i podają się za pracownika powszechnie znanej firmy. Negocjują zakup dużej partii towaru, oczekując odroczonego terminu płatności — mówi Magdalena Martynowska-Brewczak, dyrektor zarządzający i członek zarządu Bibby Financial Services.

W Hiszpanii, Holandii, Irlandii i Niemczech rejestry długów działają w ramach biur gospodarczych. W Portugalii i na Słowacji na stronach rządowych publikowana jest lista dłużników podatkowych, ale już np. Austria, Hiszpania, Holandia i Finlandia nie upubliczniają danych dłużników dotyczących tego typu zaległości. Przed podpisaniem umowy z zagranicznym kontrahentem warto zadbać też o wpisanie podstawowych klauzul kontraktowych albo takich, które uszczegóławiają warunki transakcji.

— Uregulować trzeba przede wszystkim przedmiot kontraktu, a więc określić nazwę towaru, jego rodzaj, gatunek, typ, rozmiar, jakość, dane techniczne oraz jego cenę jednostkową, walutę, w której będzie zapłacona i wartość kontraktu — wylicza Amelia Bień.

Precyzyjnie trzeba opisać ilość towaru, a także termin i warunki dostawy oraz samej płatności. Istotna jest również klauzula dotycząca zastrzeżenia prawa własności towaru do chwili zapłaty całości należności. Warto też zawczasu określić prawo i właściwy sąd, który może pomóc w dochodzeniu roszczeń.

— Jeżeli takiego wyboru nie dokonamy, wtedy o tym, gdzie i na podstawie jakiego prawa rozstrzygany będzie spór, zdecydują przepisy np. Konwencji Wiedeńskiej, unijnego rozporządzenia Rzym I i Rzym II bądź prawa prywatnego międzynarodowego — mówi Amelia Bień.

Jakie prawo

Generalnie kwestie umów międzynarodowych reguluje głównie prawo prywatne międzynarodowe, ale pierwszeństwo przed jego przepisami mają wiążące Polskę umowy międzynarodowe, takie jak Rzym I i Konwencja Wiedeńska. Konwencja Wiedeńska to podstawowe prawo regulujące obowiązki stron transgranicznych umów handlowych. Jej przepisy mają zastosowanie, jeżeli umowa nie reguluje w precyzyjny sposób praw i obowiązków sprzedawcy i kupującego. Uzupełnieniem do niej jest Konwencja Nowojorska o przedawnieniu umowy sprzedaży w obrocie międzynarodowym. Zgodnie z nią roszczenia między stronami umowy sprzedaży przedawniają się po czterech latach.

Jednak dla umów dotyczących podmiotów z państw Unii Europejskiej (UE) najważniejszym źródłem norm w handlu międzynarodowym jest Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady nr 593/2008 z 17 czerwca 2008 r. w sprawie prawa właściwego dla zobowiązań umownych (tzw. Rzym I). Przepisy tego rozporządzenia mają pierwszeństwo przed polską ustawą Prawo prywatne międzynarodowe i konwencjami międzynarodowymi zawartymi przez państwa członkowskie.

— Rozporządzenie reguluje m.in. kwestię zastosowania prawa odpowiedniego państwa w przypadku konkretnej umowy sprzedaży — mówi Amelia Bień.

Drogi proces

Zbadanie wiarygodności kontrahenta to pierwszy etap. Kolejnym jest wykorzystanie rozwiązań finansowych, takich jak ubezpieczenie, akredytywa, gwarancje czy faktoring pełny eksportowy. Jednak o zabezpieczenia w obecnej sytuacji gospodarczej może być trudniej.

— Rosnący koszt ubezpieczenia należności handlowych jest ściśle związany z pogarszającą się koniunkturą w gospodarce, która przekłada się na liczbę upadłości. Firmy mają coraz większy problem z pozyskaniem satysfakcjonującej oferty z rynku ubezpieczeniowego — przyznaje Bartosz Tokarski, zastępca dyrektora Biura Ubezpieczeń Klientów Strategicznych w EIB.

Warto też zorientować się w specyfice odzyskiwania należności za granicą.

— Windykacja na obcych rynkach opiera się głównie na przesyłaniu monitów i wezwań do zapłaty. Uzupełnieniem jest telefon. Sporadycznie wykorzystuje się windykację terenową, a w niektórych krajach — na przykład skandynawskich czy w Holandii — taka windykacja w ogóle nie występuje, a jest oparta tylko na działaniach komornika — mówi Amelia Bień.

Przestrzega jednak, że z odzyskiwaniem należności przez profesjonalne podmioty mogą wiązać się wysokie opłaty. Ponadto warto zdawać sobie sprawę z różnic w postępowaniach sądowych w UE i poza Unią. W tym pierwszym przypadku jest możliwość uzyskania Europejskiego Nakazu Zapłaty.

— Jeżeli w umowie z kontrahentem zaznaczyliśmy, że sprawy sądowe mają być rozpatrywane w Polsce, taki pozew należy złożyć do naszego sądu — rejonowego bądź okręgowego — mówi Amelia Bień.

W przypadku postępowania poza UE trzeba zweryfikować, czy Polska ma podpisaną umowę dwustronną w sprawie uznawania orzeczeń sądów w sprawach cywilnych. Jeżeli nie mamy takiej umowy, to orzeczenie wydane przez polski sąd będzie wymagało przeprowadzenia postępowania o jego uznanie, czyli kolejnej sprawy w sądzie.

— Takiej dwustronnej umowy nie mamy na przykład z USA. Dodatkowym utrudnieniem jest fakt, że przepisy w tym kraju są różne w zależności od tego, w którym stanie działa nasz kontrahent. Ponadto problem stanowią koszty amerykańskich prawników, które są wysokie i rozliczane godzinowo — mówi Amelia Bień.

Podwyższone ryzyko

Szczególną czujność należy zachować w przypadku transakcji z kontrahentami działającymi w krajach o podwyższonym ryzyku eksportowym, takich jak Rosja, Białoruś lub Ukraina.

— Dokumenty potrzebne do skutecznego dochodzenia należności zasadniczo nie różnią się tutaj od tych, które są niezbędne w innych państwach — mówi Amelia Bień.

Trzeba jednak pamiętać o wymogu posiadania pisemnego kontraktu w wielu egzemplarzach i spełnieniu warunków eksportu, co musi zostać potwierdzone odpowiednimi dokumentami celnymi (Incoterms).

— Ponadto warto wiedzieć, że prowadzenie postępowania sądowego przed lokalnym sądem znacząco przyspiesza proces. Jednak koszty postępowania sądowego są w przypadku kontrahentów z tych krajów bardzo wysokie — mówi Amelia Bień.

Zwraca uwagę, że przepustką do eksportu towarów na rynki Unii Euroazjatyckiej (EUG) jest certyfikacja. Tyle że wnioskodawcą produktów do certyfikacji powinna być firma zarejestrowana na terytorium jednego z państw EUG — tzw. przedstawiciel, który jest odpowiedzialny za jakość produktów dostarczanych i sprzedawanych w krajach EUG i za zgodność produktów z wymogami regulaminów technicznych unii celnej, w tym za przyjmowanie skarg od konsumentów.

Sprawdź program konferencji "Etyczna Windykacja 4.0", 25 lutego 2020, Warszawa >>

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy