Jak wykorzystać papieski prezent

Jacek ZalewskiJacek Zalewski
opublikowano: 2013-07-30 00:00

Stołeczny królewski Kraków ostatnio nie notował sukcesów w ubieganiu się o zaszczyty w trybie konkursowym.

Co prawda jako pierwsze polskie miasto został w roku 2000 Europejską Stolicą Kultury, ale wtedy zdecydował rząd bez żadnej procedury, za całokształt. W czwórce przyjmującej mecze EURO 2012 jednak się Kraków nie znalazł, przeżywając to bardzo ciężko — zwłaszcza że uzyskał mniej punktów w kategorii… walorów turystycznych. Tamtą krzywdę z naddatkiem rekompensuje jednak decyzja papieża Franciszka o zlokalizowaniu Światowych Dni Młodzieży 2016.

Tryb jej podjęcia sam w sobie jest globalną ciekawostką. W ostrej rywalizacji o powierzenie organizacji igrzysk olimpijskich, mistrzostw w piłce nożnej, wystaw światowych EXPO — wymagane są długie przygotowania, składanie ogromnej dokumentacji, uzyskiwanie gwarancji rządowych, czasem zgody mieszkańców w referendum etc. A tutaj papież mówi „Cracovia” i z przyjazdu co najmniej kilkuset tysięcy, a może i półtora miliona, młodych gości ze świata cieszymy się prawie tak, jak po wyjęciu przez Michela Platiniego z koperty kartki z napisem „Poland — Ukraine”.

Logistykę tego specyficznego zgromadzenia Polska przećwiczyła już w roku 1991 w Częstochowie. Chociaż tamto spotkanie było niezrównanie skromniejsze, trwało dwie doby, a w Krakowie zanosi się na tydzień. W tej chwili wypada powtórzyć za prezydentem Jackiem Majchrowskim, że jak najszybciej musi zostać wytyczona, najlepiej ustawowo, ścieżka finansowania ogromnego przedsięwzięcia. Ciekawe też, czy zaawansowane już przygotowania do roku 2016 powiększą choć w minimalnym stopniu w roku 2015 szanse Krakowa na sesji Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego, decydującej o przyznaniu organizacji zimowych igrzysk 2022…