Jak znaleźć kreta

Przekupienie? Zrekrutowanie pracownika, który wynosi informacje? A może zbytnia otwartość na własnej stronie internetowej? O tym, jak znaleźć kreta w organizacji, opowiada dr Adam Kowalik z Uniwersytetu SWPS, który poza pracą na uczelni zajmuje się wywiadem konkurencyjnym

„PB”: Gdy myślę o kradzieżach, nie sklepowych, lecz biznesowych, to pierwsze, co mi przychodzi na myśl, to wynoszenie ważnych, poufnych informacji, sprzedaż tajemnic firmy itp. To też jedno z zagadnień, którym zajmuje się pan w branży zwanej wywiadem konkurencyjnym. Zdarzył się taki przypadek w pana karierze?

Jak znaleźć kreta w organizacji? Odpowiada dr Adam Kowalik z Uniwersytetu SWPS
Zobacz więcej

Jak znaleźć kreta w organizacji? Odpowiada dr Adam Kowalik z Uniwersytetu SWPS Fot. Marek Wiśniewski

Adam Kowalik: Jeden z klientów podejrzewał, że był ofiarą takiego wywiadu. Zauważył, że ktoś mu wykrada informacje — było to widoczne w strefie publicznej, przekładało się na konkretne cenniki, dane. Zaczął się zastanawiać, jak to możliwe, że konkurencja wie o jego planowanych cenach, akcjach promocyjnych i tym podobnych rzeczach.

Jak wówczas wygląda codzienność szpiega, detektywa, wywiadowcy? Przychodzi się do pracy i…

Praca składa się z kilku elementów. Przede wszystkim wywiad konkurencyjny to jest legalnie prowadzona działalność, choć często bywa mylona ze szpiegostwem. Różnica jest taka, że wywiad konkurencyjny jest legalny, a szpiegostwo nielegalne. Jeśli firma uważa, że ma kreta czy osobę albo osoby, które wynoszą informacje, przekazując je konkurencji, to można postawić kilka hipotez i to od nich zaczynamy. Hipoteza numer jeden — ktoś został przekupiony przez konkurenta.

Czyli jest pracownik, który prawdopodobnie otrzymał jakąś korzyść majątkową i w związku z tym przekazuje informacje. Hipoteza numer dwa — jesteśmy filtrowani. Mamy na przykład w swoich szeregach pracownika, którego zrekrutowaliśmy rok czy dwa lata temu, i to jest właśnie ta osoba, która wynosi informacje i przekazuje je swojemu rzeczywistemu mocodawcy, pracodawcy. Trzecia hipoteza, która bywa stawiana — nasi dostawcy, współpracownicy, firmy sprzątające, ochroniarskie, producenci, dystrybutorzy, czyli krótko mówiąc — podmioty, które mają z nami dobry kontakt, są obecne w naszych biurach. Często analizowani są także podwykonawcy. Oczywiście rozważa się też taką możliwość jak założenie podsłuchu. Hipoteza, która też jest rozważana, choć dosyć trywialna, to po prostu pozyskiwanie informacji z ogólnodostępnych źródeł, na przykład strony internetowej czy innych rejestrów publicznie dostępnych. Można się z nich dowiedzieć bardzo wielu rzeczy. Jak już takie hipotezy postawimy, to przechodzimy do działań analitycznych, rozpoznawczych. Tutaj też w grę wchodzi pozyskiwanie informacji z wszelkiego rodzaju źródeł otwartych, ale to możemy zrobić w ramach desk research. Jest to jednak naprawdę rzadka umiejętność, żeby wiedzieć, do którego źródła sięgnąć, jakie ono zawiera informacje, jakie są jego ograniczenia. Dalej są oczywiście wywiady z osobami zaangażowanymi w sprawę, z pracownikami, ale tu trzeba bardzo uważać, bo wówczas idzie pewien sygnał do organizacji…

1646e18c-8c31-11e9-bc42-526af7764f64
Puls Biznesu po godzinach
Newsletter, który pozwoli odpocząć od codziennych newsów. Sylwetki ludzi biznesu, trendy, reportaże i podcasty
ZAPISZ MNIE
Puls Biznesu po godzinach
autor: Marcin Goralewski
Wysyłany raz w tygodniu
Marcin Goralewski
Newsletter, który pozwoli odpocząć od codziennych newsów. Sylwetki ludzi biznesu, trendy, reportaże i podcasty
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Coś się dzieje.

Tak — coś się dzieje i taki kret może jeszcze bardziej się ukryć, bo to jest działanie o charakterze inwazyjnym. Następnie robi się analizę powiązań osób, które mają dostęp do informacji, analizę rotacji kadry między klientem a konkurentem, na przykład sprawdza, kto w ostatnim czasie przyszedł do pracy od konkurenta. Przygotowuje się różnego rodzaju analizy kontekstowe zgłoszeń od dostawców, bo dostawcy też przekazują różnego rodzaju informacje czy sygnały. Realizowałem raz projekt, w którym kluczowy sygnał pochodził właśnie od dostawcy, który nam zasygnalizował, że jest zdziwiony jakimś zachowaniem naszego konkurenta. Ważne, żeby ten sygnał wyłapać i żeby odpowiednia osoba w firmie się tym zajęła. Mamy oczywiście całą masę działań wywiadowczych o podwykonawcach, to analiza takiego wewnętrznego obiegu informacji. Zdarzają się też testy lojalności pracowników.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy