O narzędzia klasy business intelligence (BI) przedsiębiorstwa zazwyczaj pytają po wdrożeniu podstawowych funkcjonalności systemu ERP. I zainteresowanie tymi programami rośnie. Najczęściej wdrażają je korporacje i średnie firmy. Ostatnio jednak również także mniejsze rozważają inwestycje w BI. Wynika to przede wszystkim z przyrostu danych i potrzeby ich analizy.
![JAK NOE: Aby nie utonąć w oceanie danych, trzeba pomyśleć
o technologicznej arce, którą są systemy business inteligence
— mówi Piotr Krzysztoporski, dyrektor ds. konsultingu
Epicor Software Poland. [FOT. ARC] JAK NOE: Aby nie utonąć w oceanie danych, trzeba pomyśleć
o technologicznej arce, którą są systemy business inteligence
— mówi Piotr Krzysztoporski, dyrektor ds. konsultingu
Epicor Software Poland. [FOT. ARC]](http://images.pb.pl/filtered/e0634ff8-76e8-4e24-b160-37a5f68c4c79/34b77fcd-d884-57a5-a45b-edd8fa6c2333_w_830.jpg)
Pokolenie Y nadaje ton
Jakimi funkcjonalnościami klienci interesują się najbardziej? Szczególnie tymi, które pozwalają na efektywniejsze podejmowanie decyzji, ułatwiają pracę nad strategią sprzedażową i marketingową.
— Dużym wzięciem cieszą się narzędzia do analizy sprzedaży i tworzenia raportów z konkretnych okresów. To samo można powiedzieć o aplikacjach ułatwiających wyszukiwanie procesów i aktywności nieefektywnych, a także zarządzanie magazynem — wymienia Piotr Krzysztoporski, dyrektor ds. konsultingu Epicor Software Poland. Pożądane funkcjonalności BI to również te, które dotyczą budowy aplikacji i sposobu ich użytkowania. To oznacza, że interfejsy muszą być przyjazne i łatwe w obsłudze. Zaś dostęp do danych, reportów i analiz powinien być zawsze, bez względu na to, gdzie się akurat pracownik znajduje.
— Menedżerowie dużo podróżują, a praca zdalna się upowszechnia. Nic dziwnego, że przedsiębiorstwom coraz częściej zależy na dostępie do systemu BI za pomocą urządzeń przenośnych — podkreśla dyrektor Krzysztoporski. Ale mobilność to tylko jedna tendencji, które nadają ton rozwojowi oprogramowania business intelligence. Innym ważnym zjawiskiem są media społecznościowe, szczególnie popularne wśród młodych pracowników.
— Systemy muszą dostosować się do nowej kategorii użytkowników — pokolenia Y, ludzi, którzy wciąż są on-line i czerpią wiedzę z internetu. Rozwiązania BI odpowiadają na to zapotrzebowanie. Większość narzędzi analitycznych ma aplikacje na urządzenia mobilne i umożliwia import danych z portali społecznościach — wskazuje Rafał Pogonowski, dyrektor działu business intelligence w firmie Bonair. Do narzędzi BI ostatnio dotarła także chmura — oczywiście obliczeniowa.
Chodzi o dostęp do IT bez konieczności inwestowania w drogą infrastrukturę, czyli w formie usługi.
— Coraz częściej dostawcy oferują dostęp do narzędzi i zasobów w modelu dzierżawy. Rynek aplikacji business intelligence przeznaczonych dla dużych przedsiębiorstw już się nasycił. Przyszedł czas na sektor MŚP. Rozwiązania BI nie są już tak drogie i niedostępne dla mniejszych firm. Można z nich korzystać tak samo jak w przypadku innych usług, płacąc tylko za wykorzystywane zasoby — zachwala dyrektor Pogonowski.
Wdrożenie też się liczy
Ale technologiczne zaawansowanie i możliwości systemu BI to nie wszystko. Nawet najdroższe rozwiązanie nie spełni pokładanych w nim oczekiwań, jeśli zostanie źle wprowadzone.
— Odpowiednie doświadczenie i kwalifikacje dostawcy to połowa sukcesu. Nie mniej istotne jest zaangażowanie dostawcy. Tylko odpowiednie przygotowanie integratora i odbiorcy systemu daje nadzieję, choć nie gwarancję, że przedsięwzięcie zadowoli klienta — uważa Daniel Mordarski, menedżer ds. rozwoju biznesu w spółce Qumak. Co równie ważne: przed rozpoczęciem wdrożenia przyszły użytkownik powinien wraz z firmą przyjmującą zlecenie określić, jakie cele stawia przed systemem BI. Pozwoli to na przygotowanie odpowiedniego harmonogramu działań i szybkie przeprowadzenie realizacji. To z kolei przełoży się na krótszy czas oczekiwania na pierwsze efekty wdrożenia i zwrot z inwestycji.
