Kosmetyczna spółka rusza na zakupy. Na celowniku ma firmy z Polski, Czech, Węgier, Turcji i Ukrainy.
Szwedzki koncern Cederroth, który od ponad 10 lat jest właścicielem polskiej Sorai, rozważa wejście na giełdę w Sztokholmie.
— W ciągu dwóch lat zapadnie decyzja w tej sprawie — mówi Jarosław Cybulski, szef regionu Europy Środkowej firmy Cederroth.
To dobry moment na wyjście inwestora — funduszu private equity CapMan, który w 2008 r. kupił akcje koncernu od amerykańskiej firmy Alberto-Culver.
Cederroth w Polsce jest właścicielem firmy kosmetycznej Soraya, a od zeszłego roku marki Dermika. Na oku ma kolejne spółki, m.in. z branży farmaceutycznej.
— Działamy w tym obszarze, ale mamy ambicję być większym graczem. Monitorujemy rynek pod kątem akwizycji podmiotów, które w portfolio mają leki OTC [sprzedawane bez recepty — red.]. Spółki kosmetyczne również nas interesują — mówi Jarosław Cybulski.
Na celowniku są podmioty z Polski, Czech, Węgier, Turcji i Ukrainy, z przychodami do 200 mln zł.
— Soraya od kilku lat prowadzi dość agresywną politykę. Może sobie na to pozwolić, bo ma dostęp do finansowania. Jednak biorąc pod uwagę możliwości, końcowy efekt jest słaby. W niektórych obszarach traci udziały — mówi proszący o anonimowość rywal.
Mimo to przychody koncernu w Polsce dynamicznie rosną: na koniec pierwszego półrocza o blisko 40 proc. r/r.
— Wszystko dzięki zeszłorocznej akwizycji Dermiki, czołowej marki kosmetyków premium — tłumaczy Jarosław Cybulski.
Na koniec 2011 r. dynamika ma wynieść kilkanaście procent, bo wyniki z końca 2010 r. uwzględniają już Dermikę, która dołączyła do Cederrotha w październiku. Koncern kontynuuje konsolidację spółek: pracuje nad przeniesieniem Dermiki z Warszawy do Radzymina. Zorganizował już wspólny dział sprzedaży.
Na wyniki pierwszego półrocza pozytywny wpływ miały gwiazdy — ambasadorki Sorai: Krystyna Janda i Edyta Górniak.
— Artystki wystąpiły w reklamie naszych produktów, co odbiło się pozytywnie na wynikach sprzedaży reklamowanych linii. Są to zwyżki rzędu 400 proc. — mówi Jarosław Cybulski.
Krystyna Janda reklamowała Art8Diamonds, a Edyta Górniak — linię sceniczną Soraya. Firma planuje już kolejne akcje reklamowe ze znanymi artystami.
Jeszcze w tym roku wprowadzi na rynek trzy linie kosmetyczne, w tym jedną dla mężczyzn.
— Będą to kosmetyki do twarzy, bo to segment, na którym się skupiamy. Przynosi 68 proc. przychodów — informuje Jarosław Cybulski.
W zeszłym roku Soraya miała około 128 mln zł przychodów. Według prognoz, w 2011 r. do kasy spółki trafi 154 mln zł.