Japonia może wykorzystać kryzys

Ryszard Petru
15-04-2011, 16:38

Japonii potrzebny jest słaby jen, by zwiększyć konkurencyjność gospodarki.

Ostatnie trzęsienie ziemi będzie miało poważne konsekwencje dla gospodarki Japonii. Mówimy nie tylko o stratach ludzkich, ale też o wielkich zniszczeniach, które spowodują w tym roku recesję. Porównując sytuację z poprzednim wielkim trzęsieniem ziemi w Kobe z 1995 r., trzeba zwrócić uwagę na pewne istotne różnice. Dzisiaj relacja długu do PKB wynosi 220 proc., a w przypadku recesji, ten dług się jeszcze zwiększy, podczas gdy w roku 1995 dług do PKB wynosił 92 proc. Aby odbudować zniszczenia, potrzebne będą znacznie większe wydatki państwa co zwiększy jeszcze bardziej poziom długu. Japończycy mogą oczywiście podwyższyć podatki, gdyż udział wydatków państwa w PKB nie jest duży, niemniej jednak wzrost udziału państwa w gospodarce nie będzie sprzyjał konkurencyjności japońskiej gospodarki. O ile w przyszłym roku zauważymy zapewne wzrost gospodarczy, wynikający z dodatkowych wydatków, o tyle wyższy dług i wyższe wydatki mogą w przyszłości jeszcze bardziej pogrążyć japońską gospodarkę w stagnacji. Tak się może stać, chyba że Japonia dokona głębokich zmian strukturalnych w swej gospodarce.

Nieznana skala zagrożenia

Główne pytanie odnośnie konsekwencji i skutków japońskiego kataklizmu dotyczy w tej chwili zagrożenia ze strony skażenia z uszkodzonych reaktorów elektrowni atomowej. Jest jednak jeszcze zbyt wcześnie, by na nie udzielić precyzyjnej odpowiedzi. Nie wiadomo jaka będzie skala zagrożeń i jaki będzie to miało wpływ na podaż energii atomowej w ogóle. Planowane budowy nowych reaktorów, z dużym prawdopodobieństwem zostaną na jakiś czas wstrzymane. Jest więc wiele poważnych znaków zapytania. W przypadku braku znacznego skażenia radioaktywnego, świat wróci do swojej normalnej dynamiki rozwoju. Spadek w globalnej gospodarce, której Japonia stanowi ok. 9 proc, zostanie skompensowany przez wzrost gospodarczy Chin i Indii.

Natomiast Japonię czeka wybór pomiędzy dwoma wariantami – albo dalsze pogłębienie problemów fiskalnych, albo zmiana modelu funkcjonowania. Kryzys to zagrożenie, a zarazem szansa. Japonia może wybrać dotychczasową politykę, co oczywiście spowoduje pogłębienie problemów fiskalnych i kolejną straconą dekadę. Może też jednak przemyśleć swoją strategię i zmienić model funkcjonowania, choć na pewno nie będzie to proste. Trudno póki co jednoznacznie przewidzieć, który z tych wariantów będzie miał miejsce.

Umocniony jen


Ostatnia interwencja banków centralnych na jenie skierowana była przeciwko panice i było to działanie jak najbardziej pożądane w tamtym momencie. W dłuższym okresie jednak, banki centralne nie są w stanie wpłynąć na kurs jena. Gospodarka japońska jest jako bardzo bezpieczna, a inwestorzy szukają takich miejsc do lokowania kapitału w okresie wzrostu niepewności, co z kolei powoduje umacnianie się jena. Najgorszym schematem będzie przedłużanie się kryzysu globalnego. Z kolei im szybciej świat będzie wychodził z recesji, tym lepiej dla Japonii, w dwojaki sposób. Po pierwsze, rósł będzie popyt na jej towary; po drugie jen nie będzie się aż tak umacniał. A krajowi temu potrzebny jest słabszy kurs waluty, by zwiększyć konkurencyjność gospodarki. Słabszy jen będzie wtedy gdy sytuacja na świecie, w tym w Japonii, będzie się poprawiać.

Polska gospodarka nie została bezpośrednio dotknięta przez wydarzenia w Azji ponieważ jesteśmy gospodarczo związani Europą, w szczególności z Niemcami. Wraz ze spodziewanym dalszym wzrostem roli zachodniego sąsiada jako eksportera, nasza gospodarka może także rosnąć. Bezpośredniego przełożenia na gospodarkę polską katastrofy japońskiej nie widzę. Pośredni wpływ na Polskę będzie miał miejsce poprzez perspektywy globalnej gospodarki.

Ryszard Petru

Ryszard Petru
Zobacz więcej

Ryszard Petru

Tekst ukazał się w kwietniowym miesięczniku "Kapitałowy"

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Ryszard Petru

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Japonia może wykorzystać kryzys