Japoński minister finansów straszy interwencją

Marek DruśMarek Druś
opublikowano: 2016-06-24 08:26

Taro Aso, szef japońskiego resortu finansów zasygnalizował możliwość interwencji w przypadku dalszego umocnienia się jena.

Uznawany za „bezpieczną przystań” jen umocnił się na wieść o wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej do 99,02 za dolara.

Taro Aso
Bloomberg

- Jesteśmy pełni obaw w związku z zagrożeniem, jakie to spowoduje dla światowej gospodarki, finansów, rynku walutowego i innych obszarów – powiedział Taso. - Na rynku walutowym widzimy bardzo nerwowe ruchy, a jeśli będą kontynuowane będziemy się temu przyglądali z obawami, które są większe niż dotychczas i zareagujemy na nie właściwie jeśli okaże się to konieczne – dodał.

Umocnienie jena jest szkodliwe dla japońskiej gospodarki, hamując jej eksport.

- Jest możliwość interwencji na rynku walutowym – uważa Hiroaki Muto, główny ekonomista Tokai Tokyo Research Center w Tokio. - Widać jasny powód, bo na rynku walutowym jest bardzo duża zmienność, więc interwencja hamująca umocnienie jena byłaby usprawiedliwiona – dodał. 

Szef banku centralnego Japonii, Haruhiko Kuroda, zapowiedział monitorowanie wpływu Brexitu na globalny rynek finansowy i zasygnalizował gotowość wykorzystania z linii swapowych z innymi głównymi bankami centralnymi. Kuroda jest obecnie w Szwajcarii. Następne posiedzenie banku centralnego Japonii odbędzie się 28-29 lipca.