Japońskie kosmetyki służą urodzie Polek

Materiał partnera
27-04-2017, 22:00

Od kwietnia 2017 r. w drogeriach Rossmann dostępne są kosmetyki japońskiej marki Hada Labo Tokyo, które w Japonii sprzedają się co niespełna dwie sekundy

Na czym polega filozofia piękna w Kraju Kwitnącej Wiśni i jak to się stało, że japońska marka znalazła się w Polsce wyjaśnia Ewa Blocher, dyrektor generalna firmy Dax Cosmetix, należącej od 2014 r. do Rohto Pharmaceuticals Group, produkującej między innymi bestsellerowe kosmetyki Hada Labo.

Czym jest Rohto Pharmaceuticals Group?

To japońska firma kosmetyczno-farmaceutyczna z siedzibą w Osace, która powstała w 1899 r. Dziś jest koncernem globalnym i działa łącznie na 120 rynkach. Do grupy Rohto Pharmaceuticals należy m.in. amerykańska spółka Mentholatum, która jest bezpośrednio odpowiedzialna za przejęcie Dax Cosmetics. Rohto Pharmaceuticals ma liczne fabryki produkcyjne i centra badawcze. Największe znajduje w Kioto w Japonii, natomiast fabryki m.in. w Osace, USA, Wietnamie, Chinach, Wielkiej Brytanii, Brazylii. Spółka jest notowana na giełdzie w Tokio. Najważniejszą dla Rohto kategorią produktów są kosmetyki, produkty OTC i suplementy diety. Do jej znanych produktów należą też krople do oczu, w których produkcji jest światowym liderem.

Jak doszło do przejęcia Dax Cosmetics przez japoński koncern?

Przejęcie było spowodowane chęcią wejścia Rohto na rynki Rosji, Ukrainy czy krajów bałtyckich. Polska miała być miejscem założenia centrali zajmującej się rynkami środkowo- -wschodnimi. Japoński koncern szukał więc polskiej firmy kosmetycznej, którą mógłby kupić. Atutem Dax Cosmetics była jej stabilna sytuacja i dobra ocena spółki przez analityków. Dax pasował więc idealnie do założeń akwizycyjnych Rohto Pharmaceuticals. Tym bardziej, że nasza firma ma ponad 30-letnią historię i była prekursorem wielu nowoczesnych rozwiązań kosmetycznych na polskim rynku, takich jak Retinol (pierwsza polska seria z retinolem wykorzystująca technologię nanoemulsji), Chińskie Zioła (pierwsza polska seria na bazie chińskich ziół), Minerały (innowacyjne połączenie minerałów i osmoprotektora), Re-lipid (pierwsza polska seria z Naturalnym Stymulatorem Lipidów) czy Model Bioenergia (jedne z pierwszych na świecie kosmetyków z Bioplazmą). Po akwizycji Dax Cosmetics innowacyjne podejście firmy tylko się umocni. Będziemy mogli połączyć naszą znajomość polskiej konsumentki i jej oczekiwań z japońskim doświadczeniem, technologią i możliwościami badawczymi.

Co zmieniło w Dax Cometics przejęcie marki przez japoński koncern?

Generalne założenia działania spółki pozostały bez zmian. Nastąpił jednak zdecydowanie szybszy rozwój spółki, będący odpowiedzią na oczekiwania nowego właściciela i, co jest moim zdaniem szczególnie cenne, uzyskaliśmy dostęp do bardzo szerokiego, wielopłaszczyznowego know-how. Dotyczy to zarówno uporządkowanego sposobu zarządzania, przejrzystych struktur raportowania, efektywnego układu organizacyjnego, jak i możliwości korzystania z doświadczeń oddziałów firmy na wielu rynkach, w tym w Stanach Zjednoczonych i Japonii. Dzięki przynależności do Rohto Pharmaceuticals mamy także możliwość korzystania z wielu badań i wdrożeń realizowanych przez globalny dział R&D, wykorzystujący ponad 100-letnie doświadczenie farmaceutyczno-kosmetyczne.

Na czym polega japońska filozofia piękna?

To szerokie pojęcie. Należy je rozpatrywać w kontekście poczucia estetyki, która formułuje relacje człowieka z otaczającą rzeczywistością. Jest to relacja tworząca się poprzez wzajemne oddziaływanie, bliska natury, prostoty, równowagi. Znajduje często odzwierciedlenie w kosmetykach. Jednym z trendów w japońskim świecie piękna jest minimalizm, który jest głównym elementem filozofii marki Hada Labo Tokyo™.

Co to za marka?

Została stworzona w 2004 r. w laboratoriach badawczych firmy Rohto Pharmaceuticals Group Japan w Kioto. W ciągu 12 lat odniosła sukces na prawie 20 rynkach. Hada Labo Tokyo to japoński hit wśród kosmetyków do pielęgnacji twarzy sprzedający się w Japonii co niespełna 2 sekundy. Kosmetyki te stały się też bestsellerami w innych azjatyckich krajach, m.in. w Hongkongu, na Tajwanie, w Chinach, w Wietnamie, Tajlandii, na Filipinach czy w Indonezji. W 2013 r. produkty Hada Labo weszły na rynek amerykański, odnosząc kolejny sukces i zdobywając nagrody, m.in. Watson’s Best Award, Cosmopolitan Beauty Award czy Manning’s. Marka Hada Labo uzyskała także tytuł Produktu Roku 2015 w USA w kategorii Innowacyjność.

Jakie zastosowanie ma japońska filozofia piękna w kosmetykach Hada Labo?

Hada to po japońsku skóra, a zatem nazwa Hada Labo oznacza Laboratorium Skóry. Motto towarzyszące tworzeniu preparatów Hada Labo brzmi: „Daj skórze to, czego potrzebuje i nie dawaj jej nic, co dla niej zbędne”. Zasady te są gwarancją bezpieczeństwa produktów dla skóry. Japońska filozofia piękna opiera się na przekonaniu, że działanie kosmetyków powinno odbywać się w pełnej harmonii ze skórą.

Na czym polega ta harmonia?

Kosmetyki Hada Labo mają przede wszystkim doskonale wyważone, przebadane, opatentowane składniki aktywne oraz innowacyjne receptury. Ich zadanie to dostarczyć skórze tylko tego, czego potrzebuje. Z kosmetyków wyeliminowane zostały zbędne składniki, będące niepotrzebnym obciążeniem dla skóry. Marka dba przede wszystkim o odpowiednie oczyszczenie i nawilżenie skóry. Właśnie doskonałe nawilżenie skóry to sekret młodości Japonek. Kosmetyki Hada Labo są bogate w Super Hyaluronic Acid, stanowiący ekskluzywne połączenie trzech rodzajów kwasu hialuronowego. Zapewniają głębokie, wielopoziomowe nawilżenie oraz Lock-in-Moist, czyli zamknięcie wilgoci wewnątrz skóry. Dzięki temu skutecznie redukują zmarszczki i przywracają cerze młodzieńczy blask. Olbrzymie znaczenie w japońskiej pielęgnacji urody ma także kolejność stosowania kosmetyków, które spełniają określone funkcje pielęgnacyjne. Oryginalne, niezwykle lekkie receptury kosmetyków Hada Labo są doskonałe do aplikacji w sposób stosowany przez Japonki, czyli warstwa na warstwę, co czyni z pielęgnacji skóry prawdziwie japoński rytuał piękna.

Co to dokładnie oznacza?

Oryginalne Kosmetyki Hada Labo to bardzo lekkie, szybko wchłaniające się formulacje, które umożliwiają aplikację produktów jeden na drugi. Ciekawostką jest możliwość ich stosowania w czasie dnia, na makijaż. Wodne, żelowe konsystencje japońskich produktów znakomicie wpisują się też w najnowszy europejski trend, promujący lekkie receptury produktów kosmetycznych.

Czy to, co służy Japonkom, posłuży też Polkom?

Polskie konsumentki mają swoje wypracowane przez lata zwyczaje używania kosmetyków, oczekiwania co do cech produktów czy oczekiwania dotyczące efektów. Ale też Polki i Polacy coraz częściej mają ochotę odejść od standardu, spróbować produktów, które w innych miejscach na świecie są cenione.

A japońskie kosmetyki to bardzo wysoka skuteczność, technologia, innowacyjność. Jestem więc przekonana, że kosmetyki te sprostają oczekiwaniom polskiej konsumentki.

Dla kogo przeznaczone są kosmetyki Hada Labo?

Hada Labo w Japonii to ponad 80 produktów dopasowanych do różnych potrzeb skóry. W Polsce wprowadziliśmy na razie 13 wyselekcjonowanych oryginalnych receptur. Dzielą się na linie białą i czerwoną. Biała to kosmetyki intensywnie nawilżające, oparte na zaawansowanym składniku przewodnim — Super Hyaluronic Acid. Przeznaczone są do każdego typu cery, dla osób w każdym wieku. Czerwona linia Hada Labo Tokyo to kosmetyki łączące głębokie nawilżanie oraz intensywne działanie odmładzające. Użyty w nich został kompleks z kwasem hialuronowym — Super Hyaluronic Acid oraz składniki przeciwzmarszczkowe, takie jak retinol i kolagen znakomite dla skóry dojrzałej, po 40. roku życia.

Czy można mówić o modzie na kosmetyki japońskie w Polsce? Skąd się wzięła i czy służy urodzie?

Trend, który ostatnio wyraźnie zaznaczył się w branży kosmetycznej, to ogólnie mówiąc moda na stosowanie kosmetyków azjatyckich. W tym japońskich. Japonia kojarzy się z technologią, innowacją, jakością, postępem. Ale jednym z powodów powstania tej mody jest moim zdaniem zadowolenie klientów. Konsumenci doceniają jakość i skuteczność kosmetyków japońskich. Zauważają także piękną skórę Japonek pozbawioną zmarszczek.

Jakie są plany na przyszłość Dax Cosmetics i Rohto Pharmaceuticals Group?

Chcemy budować markę Hada Labo Tokyo w Polsce i rozwijać ją na innych rynkach europejskich, a także korzystać z globalnego portfolio grupy i tym samym poszerzać ofertę Dax Casmetics.

OKIEM HANDLOWCA

Japońskie kosmetyki to mocny argument

ANNA RABIEGA

Kierownik Kategorii z Działu Zakupu w Rossmannie

Jeśli chodzi o japońskie kosmetyki do pielęgnacji twarzy to marka Hada Labo jest debiutem w naszej ofercie. To marka bardzo znana i lubiana w Japonii co może być ważnym argumentem dla polskich klientek. Istotna jest także wyjątkowa konsystencja tych kosmetyków — lekka, żelowa, szybko wnikająca w głąb skóry. To skraca czas przeznaczony na pielęgnację, co jest szczególnie ważne dla współczesnych kobiet. Dodatkowo, zgodnie z japońskimi rytuałami można zaaplikować kilka uzupełniających się kosmetyków warstwa na warstwę. Dużą rolę w decyzji o wprowadzeniu marki Hada Labo do Rossmanna odegrała też moda na azjatyckie kosmetyki. Produkty te, szczególnie przeznaczone do pielęgnacji twarzy, kojarzą się konsumentkom z wysoką jakością i skutecznością. Wielowiekowa tradycja i rozbudowane rytuały pielęgnacyjne stosowane m.in. w Japonii przyciągnęły uwagę Europejek i zainspirowały je do używania tych kosmetyków na tyle często, że rzeczywiście można mówić o trendzie. Hada Labo Tokyo to zupełna nowość w naszej ofercie. Wierzymy, że polskie klientki docenią zalety produktów i ich innowacyjność. Marka stawia na edukację w zakresie rytuałów pielęgnacyjnych, uczy które kosmetyki stosować i w jakiej kolejności. Dla pań zafascynowanych japońskimi rytuałami to ważne wskazówki.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Japońskie kosmetyki służą urodzie Polek