Jastrzębie górą

Łukasz Świerżewski
opublikowano: 2004-02-26 00:00

Ci, którzy oczekiwali, że nowa RPP będzie obniżać stopy procentowe, srogo się zawiedli. Rada zagroziła zaostrzeniem polityki pieniężnej.

Na pierwszym posiedzeniu w nowym składzie Rada Polityki Pieniężnej (RPP) ani nie zmieniła poziomu stóp procentowych, utrzymując podstawową z nich — referencyjną — na wysokości 5,25 proc., ani nie zmieniła neutralnego nastawienia w polityce pieniężnej. Mimo to zaskoczenie ekonomistów i rynków było spore. RPP zakomunikowała bowiem, że „nie wyklucza zmiany nastawienia na restrykcyjne na następnym posiedzeniu”.

— To jest zapowiedź, że w tej chwili bardziej prawdopodobne są podwyżki niż obniżki stóp procentowych — wyjaśnił Andrzej Sławiński, członek RPP.

Restrykcyjna nuta

Prysnęły zatem nadzieje tych, którzy liczyli na to, że rada będzie prowadzić łagodniejszą politykę od swojej poprzedniczki i wkrótce obniży stopy. Wskazuje na to zarówno komunikat po posiedzeniu, jak i wypowiedzi członków RPP na konferencji prasowej. Leszek Balcerowicz podkreślał, że presję inflacyjną wzmacnia ożywienie w gospodarce, rosnąca ilość gotówki w obiegu oraz wzrost cen ropy naftowej, żywności i produkcji sprzedanej przemysłu. Tradycyjnie opisywał zagrożenia związane z trudną sytuacją finansów publicznych i deficytem budżetowym. Jego zdaniem, to właśnie z tego powodu w ciągu ostatniego miesiąca złoty osłabił się wobec euro i dolara.

Dostało się też politykom. Halina Wasilewska -Trenkner, członek RPP, stwierdziła, że co prawda sejmowe poprawki do ustawy o VAT mogą według najbardziej optymistycznych założeń kosztować budżet w 2004 r. 613 mln zł, ale już w 2005 r. kwota ta będzie o 400- -500 mln zł wyższa.

Wsparcie złotego

Na decyzje rady natychmiast zareagowali inwestorzy. Widząc, że RPP nadal koncentrować się będzie na stabilizacji cen i kontroli inflacji, rozpoczęli kupowanie polskiej waluty. W ciągu sześciu godzin od ogłoszenia decyzji rady złoty wzmocnił się o 6 proc. w stosunku do euro. O 17.20 cena euro sięgała 4,831 zł. Odwrotnie zachowały się obligacje. Brak perspektyw obniżki stóp sprawił, że zaraz po decyzji RPP papiery dłużne staniały.