Jawność lepsza niż rejestry

Julia Pitera
opublikowano: 14-02-2007, 00:00

Przyjęta przez rząd ustawa o lustracji majątkowej będzie kolejnym przykładem nieskutecznego prawa. Oświadczenia majątkowe nie są skuteczną bronią w walce z korupcją, co pokazały ostatnie przykłady, chociażby zarzuty wobec posła Maksymiuka. Nie złamał on prawa, mimo że nie wpisał do swojego oświadczenia jednej transakcji, bo po prostu nie miał gdzie wpisać. I można zaostrzać kryteria składania oświadczeń, a zawsze znajdzie się jakąś furtkę, by nie ujawnić majątku. W oświadczeniach wpisy- wany jest stan majątku, podczas gdyby rzeczywiście miały one stanowić broń w walce z nadużyciami, powinny także rejestrować obrót.

Rząd nie może zrozumieć, że do tego, by nie dochodziło do patologii na styku polityki i biznesu, do zjawisk korupcyjnych, podstawowym warunkiem jest jawność. Dlaczego np. nie ma powszechnego ogólnego dostępu do Krajowego Rejestru Sądowego za pośrednictwem komputera i z możliwością wyszukiwania przez klucz nazwisk. Przecież to nie są tajne informacje. Powinien być również utworzony jawny centralny rejestr hipoteczny. Jawność byłaby skuteczniejszą bronią niż deklaracje majątkowe.

Ustawa o lustracji majątkowej może być jednak nie tylko nieskuteczna, ale wręcz szkodliwa. Daje ona złudne wrażenie przejrzystości. Przecież już teraz posłowie składają oświadczenia majątkowe i — pomijając wszystkie inne wady tych dokumentów — możliwość weryfikacji zawartych tam informacji jest iluzoryczna.

Julia Pitera

posłanka Platformy Obywatelskiej

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Julia Pitera

Polecane