Na całym świecie do końca tego roku ma być 47,7 mln publicznych hotspotów WiFi, ale w ciągu najbliższych czterech lat liczba ta ma podskoczyć do 340 mln, co będzie oznaczało średnią wynoszącą jeden hotspot na 20 mieszkańców globu.

Z analizy wynika, że najwięcej hotspotów ma obecnie Francja, która wyprzedza Stany Zjednoczone i Wielką Brytanię. W 2018 r. na czele tej listy będą USA, przed Chinami i Francją.
BBC podkreśla jednak, że wzrost liczby punktów z dostępem do bezprzewodowego internetu nie jest równomierny dla całego świata. W Ameryce Północnej do 2018 r. jeden hotspot przypadał będzie na cztery osoby, podczas gdy w Afryce na 408 osób.
Koncern iPass przedstawił analizę za pomocą internetowej mapy, z której wynika, że najwięcej takich punktów WiFi ulokowanych jest na razie w domach, bo prawie 34 mln. Niecałe 7,5 mln hotspotów znajduje się w sklepach, kawiarniach i hotelach, a zaledwie 11 tys. w pociągach, samolotach i na lotniskach.
W porównaniu z 2013 r. globalna liczba hotspotów wzrosła o 80 proc. W Polsce wzrost ten wynosi 961 proc. Zgodnie z analizą firmy iPass mamy prawie 1,4 mln hotspotów.
