Jeden hotspot na 150 osób

Łukasz OstruszkaŁukasz Ostruszka
opublikowano: 2014-11-04 00:00

Na świecie przypada jeden bezprzewodowy punkt dostępu do internetu na 150 osób — poinformowała iPass, brytyjska firma działająca na rynku usług WiFi.

Z analizy wynika, że najwięcej publicznych hotspotów ma obecnie Francja, która wyprzedza Stany Zjednoczone i Wielką Brytanię. W 2018 r. na czele tej listy będą USA, przed Chinami i Francją.

Na całym świecie do końca tego roku ma być 47,7 mln publicznych hotspotów WiFi, ale w ciągu najbliższych czterech lat liczba ta ma podskoczyć do 340 mln, co będzie oznaczało średnią wynoszącą jeden hotspot na 20 mieszkańców ziemi. BBC podkreśla jednak, że wzrost liczby punktów z dostępem do bezprzewodowego internetu nie jest równomierny dla całego świata.

W Ameryce Północnej do 2018 r. jeden hotspot przypadał będzie na cztery osoby, podczas gdy w Afryce na 408 osób. Koncern iPass przedstawił analizę za pomocą internetowej mapy, z której wynika, że najwięcej takich punktów WiFi ulokowanych jest na razie w domach, bo prawie 34 mln. Niecałe 7,5 mln hotspotów znajduje się w sklepach, kawiarniach i hotelach, a zaledwie 11 tys. w pociągach, samolotach i na lotniskach. W porównaniu z 2013 r. globalna liczba publicznych punktów WiFi wzrosła o 80 proc. W Polsce wzrost ten wyniósł 961 proc. — zgodnie z analizą firmy iPass mamy prawie 1,4 mln hotspotów.