Jedność mimo rozmaitości

Mirosław KonkelMirosław Konkel
opublikowano: 2012-06-27 00:00

Warstwa pośrednicząca: Middleware umożliwia komunikację między różnymi programami

Spółka Learning Systems Poland, właściciel szkoły językowej Empik school, unowocześnia swoje najważniejsze systemy informatyczne w oparciu o produkty Oracle. Z grubsza chodzi o wdrożenie intranetu oraz instalację portali dla studentów i nauczycieli. Z technologicznych udogodnień będzie korzystało ponad 1,6 tys. pracowników firmy i ponad 30 tys. klientów. Projekt prowadzi firma Exorigo, partner Oracle Polska.

— W związku ze stałym rozwojem, poszerzaniem zakresu działalności i rozbudową bazy materiałów dydaktycznych postanowiliśmy unowocześnić platformę wykorzystywaną do obsługi kursów online. Rozwiązanie to integruje dane z naszych systemów CRM, ERP i aplikacji LoB, umożliwiając jednolity sposób prezentacji i zarządzania informacjami biznesowymi i dydaktycznymi — tłumaczy Dymitr Mażar, dyrektor IT w Learning Systems Poland.

Jest przekonany, że wprowadzane w Empik school portale dla nauczycieli pozwolą wyeliminować dużą część papierowych materiałów i umożliwią lektorom stały kontakt ze studentami. Natomiast wdrażany w Learning Systems Poland intranet pomoże usystematyzować obieg dokumentów i ułatwi komunikację między pracownikami. Intranet powstaje na bazie gotowego portalu Oracle Spaces, wchodzącego w skład Oracle Web Center — zestawu narzędzi do integracji i wizualizacji aplikacji i danych pochodzących z różnych systemów.

Dla każdej branży

Projekt realizowany w Learning Systems Poland to przykład zastosowania tzw. warstwy pośredniczącej (ang. middleware), czyli oprogramowania przezwyciężającego niekompatybilność aplikacji biznesowych. To rodzaj software’u, który umożliwia komunikację między różnymi aplikacjami lub systemami zarówno w ramach firmy, jak i między przedsiębiorstwami.

— Oprogramowanie middleware znacząco ułatwia przesyłanie danych między aplikacjami stworzonymi w różnych technologiach i działających pod kontrolą różnych systemów operacyjnych. Dzięki temu twórcy aplikacji mogą skupić się na biznesowym aspekcie wymienianych danych bez potrzeby pisania niskopoziomowego kodu do integracji. Również wymagania niefunkcjonalne, takie jak bezpieczeństwo, wydajność czy transakcyjność, są realizowane poprzez oprogramowanie warstwy pośredniej — wskazuje Jan Bajerski, ekspert IBM Polska.

Popyt na programy middleware jest duży i — inaczej niż w przypadku pozostałych aplikacji IT dla przedsiębiorstw — prawie nieczuły na zmiany rynkowe. Bo systemy trzeba integrować właściwie w każdej branży: bankowości, ubezpieczeniach, służbie zdrowia, telekomunikacji, handlu, motoryzacji, dystrybucji energii, transporcie czy w sektorze publicznym. Zwłaszcza że większość firm korzysta z aplikacji kilku, kilkunastu lub nawet kilkudziesięciu producentów. Często nie działają one sprawnie, dopóki nie są połączone w spójną całość, obejmującą wszystkie zinformatyzowane dziedziny działalności przedsiębiorstwa.

Szyte na miarę

Na popularność oprogramowania warstwy pośredniej wpływa również jego coraz większa elastyczność, która wynika np. z tego, że korporacje przeprowadzają setki czy tysiące transakcji na godzinę, a średnie firmy — tylko dziesiątki. A skoro różne są potrzeby i wymagania biznesowe, to i oferta dostawców middleware musi być zróżnicowana i skrojona na miarę.

— Najczęściej na inwestycję w oprogramowanie pośredniczące decydują się firmy, które z jednej strony widzą potrzebę korzystania z nowych rozwiązań, ale z drugiej — przez lata wypracowały własne narzędzia, często autorskie, z których nie chcą rezygnować. Kupując system pośredniczący, mogą dowolnie modyfikować własną infrastrukturę IT przy pełnej racjonalizacji wydatków. Znika wówczas problem inwestycji w aplikację, którą zastąpiono nową, nim wydatek zdążył się zwrócić — informuje Tomasz Gliwka, kierownik ds. rozwiązań biznesowych w Epicor. Według menedżera, o middleware powinny też pomyśleć przedsiębiorstwa, których działalność jest na tyle specjalistyczna, że standardowy system jest za mało funkcjonalny, a wdrożenie nowego od postaw zbyt czasochłonne i kosztowne.

— W takiej sytuacji platformy integrujące sprawdzają się doskonale. Decydując się na np. na modułowy system ERP, firma może wybrać przykładowo część finansową i CRM, a do obsługi magazynu zastosować wcześniejsze rozwiązanie, łącząc je z systemem ERP za pomocą oprogramowania pośredniczącego. Działa ono trochę na zasadzie przedłużacza, dzięki któremu przepływ danych między wszystkimi obszarami biznesowymi jest płynny i daje wymierne korzyści — wyjaśnia Tomasz Gliwka.

O przyszłość sektora rozwiązań integrujących jest spokojny. Jak podkreśla, ten rynek będą ciągnąć w górę nowe wyzwania i zmiany, jakie zachodzą w branży IT.

— Nowe technologie, jak cloud computing czy zarządzanie z profilu urządzeń mobilnych, zmieniają biznes i wymagania klientów. Przeobrażenia w tym zakresie będą tworzyć nowe możliwości integracji systemów obecnie użytkowanych i wdrażanych w różny sposób — uważa Tomasz Gliwka.

Możesz zainteresować się również: