Hasło „postaw się Putinowi — jedz jabłka, pij cydr” błyskawicznie rozeszło się po mediach społecznościowych, przypomniało wielu, że jabłka to bardzo smaczne owoce i — nomen omen — zaowocowało ogromnym sukcesem. O polskich jabłkach usłyszał świat, a zbiory sadowników zostały w całości sprzedane. Przypominamy najważniejsze fakty związane z akcją #jedzjabłka



1. Zaczęło się 30 lipca 2014 r. od tego wpisu: http://www.pb.pl/3795591,65195, postaw-sie-putinowi-jedz-jablka- -pij-cydr.
2. Wskutek embarga straciliśmy Rosję (do której eksportowaliśmy 700 tys. ton), ale zyskaliśmy USA, Kanadę, kraje arabskie i afrykańskie. Staliśmy się też m.in. największym eksporterem do Kazachstanu. Nasze jabłka jedli Białorusini, Macedończycy i Serbowie, a swoje eksportowali do Rosji jako kraje nieobjęte blokadą.
3. Akcja #jedzjabłka błyskawicznie rozeszła się po Polsce i świecie. W kilka dni wiedzieli o niej wszyscy, pisały o nas zagraniczne gazety, jedzenie jabłek stało się modne, podobnie jak picie cydru.
4. Polska stała się drugim w Europie producentem jabłek, zaraz za Turcją.
5. Konsumpcja jabłek w ubiegłym roku wzrosła o 20 proc. Udało się sprzedać całą ubiegłoroczną produkcję, a pod koniec sezonu jabłka musieliśmy już sprowadzać z zagranicy, bo naszych brakowało.
6. Firmy kupowały pracownikom jabłka i chwaliły się tym w „PB”. Jabłkożercy zjedli 159 527 kilogramów jabłek. Najwięcej — producent okien Fakro.
7. W maju sadownicy donosili nawet o „bańce na rynku jabłek” . W kraju ceny wzrosły w ciągu roku o 50 proc., bo popyt wyprzedził podaż.
8. Zyskał także cydr — jego rynek urósł od czerwca 2014 do maja 2015 r. ponadtrzykrotnie — z 25 mln zł do 80 mln zł.
9. Akcja #jedzjabłka została nagrodzona tytułem Wydarzenie Roku przez Stowarzyszenie Komunikacji Marketingowej SAR.
10. Grzegorz Nawacki, który rozpoczął jabłkowe szaleństwo jednym wpisem na blogu, dostał też nagrodę Proton 2015 od branży public relations.
11. Jabłka podnoszą kobiece libido i zmniejszają... podatek dochodowy. „Owoce serwowane dla poprawy kondycji fizycznej (...) mogą przełożyć się na poprawę atmosfery pracy, zwiększoną wydajność (...) i większe dochody firmy. (...) podatnik może zaliczyć je do kosztów uzyskania przychodu” — uznał fiskus.