Jeffrey Gundlach: Aktywa ryzykowne są przewartościowane

Okrzyknięty „Królem obligacji” zarządzający Jeffrey Gundlach zwiększa w swoich funduszach zaangażowanie w bardziej bezpieczne i mniej narażone na wzrost stóp procentowych inwestycje.

Jeffrey Gundlach, fot. Bloomberg
Wyświetl galerię [1/2]

Jeffrey Gundlach, fot. Bloomberg

Najbardziej ryzykowne w klasie papierów dłużnych aktywa, takie jak obligacje śmieciowe i te z rynków wschodzących, są przewartościowane, ocenił w rozmowie z Bloombergiem Jeffrey Gundlach. Specjalista przyznał, że fundusze założonego przez niego towarzystwa DoubleLine Capital ograniczają w nich zaangażowanie, kupując bardziej bezpieczne i jednocześnie mniej wrażliwe na wzrost stóp procentowych obligacje. Zaznaczył jednak, że wciąż nie potrafi wskazać czynnika, który mógłby wywołać pogorszenie rynkowych nastrojów.

- Jeśli będzie się czekać na pojawienie się takiego bodźca, to będzie się sprzedawało już po niższych cenach. Obecnie nie jest to już moment, kiedy można byłoby powiedzieć: mogę kupować wszystko i nie martwić się o ryzyko z tym związane. Taki moment był półtora roku temu – zauważał Jeffrey Gundlach.

Finansista przyznał, że zajął pozycje nastawione na spadek indeksu S&P500 w horyzoncie pięciu i ośmiu miesięcy. Obstawia także wzrost zmienności głównego wskaźnika nowojorskiej giełdy. Jego zdaniem do najbliższej podwyżki stóp Fedu dojdzie w grudniu, a do następnych – w kolejnych kwartałach pod warunkiem utrzymywania się dobrych danych z USA (ograniczanie bilansu Fedu nie powinno znacząco wpłynąć na nastroje, gdyż było jasno zapowiadane).

Według zarządzającego największym dylematem jest teraz to, jak szybko wyprzedawać bardziej ryzykowne obligacje, zastępując je bezpieczniejszymi, lecz mniej rentownymi inwestycjami. Mimo to Jeffrey Gundlach wciąż nie zauważa wyraźnych sygnałów zbliżania się recesji w gospodarce amerykańskiej, co według niego byłoby jedynym czynnikiem, który mógłby spowodować poważniejszą korektę na rynkach aktywów ryzykownych.

- Jeśli tylko nie zdarzy się nic zaskakującego, nie oczekiwałbym głębokiej przeceny. Mimo to trzeba powoli zmierzać ku wyjściom – powiedział „Król obligacji”.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski, Bloomberg

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Jeffrey Gundlach: Aktywa ryzykowne są przewartościowane