Jelfa: koniec bezkrólewia

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 2000-02-04 00:00

Jelfa: koniec bezkrólewia

Nowym prezesem Jelfy został Sławomir Kryszkowski, jedyny członek dotychczasowego zarządu firmy, zajmujący do tej pory posadę dyrektora finansowego, jaki ostał się na stanowisku po styczniowym trzęsieniu ziemi w spółce.

Na początku stycznia rada nadzorcza Jelfy pod przewodnictwem Rafała Mani przegłosowała uchwałę o dyscyplinarnym zwolnieniu ze stanowiska prezesa Franciszka Przybylskiego. Podstawową przyczyną takiej decyzji miała być niekorzystna dla Jelfy umowa z Farmacolem.

Nominowanie Sławomira Kryszkowskiego spotkało się z przychylnym stanowiskiem związków zawodowych. Edward Musiał, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników PF Jelfa, uważa, że to właśnie dzięki naciskom ze strony związków dochowane zostały warunki porozumienia pomiędzy przedstawicielami rady nadzorczej a związkami w sprawie poparcia przez te ostatnie decyzji o odwołaniu prezesa Przybylskiego.

— Zgodnie z umową, prezesem miał zostać Sławomir Kryszkowski, jednak rada nadzorcza zmieniła reguły, zapowiadając po udanym dla niej głosowaniu rozpisanie konkursu na stanowisko prezesa — mówi Edward Musiał.

Analitycy pozytywnie ocenili zmiany w Jelfie.

— Nowe władze skoncentrują się zapewne na przeprowadzeniu dogłębnej restrukturyzacji, której efektem będzie poprawa sytuacji finansowej spółki. Trzeba jednak wziąć pod uwagę ogromną siłę związków zawodowych, które mogą mieć w dalszym ciągu istotny wpływ na decyzje podejmowane przez zarząd — twierdzi jeden z giełdowych analityków.

29 lutego odbędzie się też NWZA Jelfy, zwołane na wniosek ministerstwa skarbu, na którym dokonane zostaną zmiany w składzie rady nadzorczej.