Jerzy Starak, właściciel firmy farmaceutycznej Polpharma, tak się rozpędził z przejęciami, że już planuje następne. Po zakupie za blisko 1 mld zł Polfy Warszawa rozgląda się za granicą — m.in. w Rosji, gdzie ponad pięć lat temu kupił firmę Akrihin, jednego z największych rosyjskich producentów leków.
— Polpharma myśli o poszerzeniu tamtejszego portfolio o leki bez recepty. Prowadzi wstępne rozmowy z producentami tego typu preparatów, które jeśli zakończą się pozytywnie, to najwcześniej w 2013 r. — mówi rozmówca zbliżony do spółki, pragnący zachować anonimowość.
Polpharma przygląda się też rynkowi tureckiemu, gdzie również ma za sobą pierwsze doświadczenia w akwizycjach. W 2011 r. kupiła spółkę marketingowo-sprzedażową Cenovapha. Teraz chce coś dokupić, by jej pracownicy mieli ręce pełne roboty. Z chęcią przejęłaby nie całą firmę, ale np. część jej portfolio. Eksperci pozytywnie oceniają plany polskiego producenta leków.
Zdaniem Mariusza Ignatowicza, zajmującego się farmacją w PwC, zarówno Rosja, jak i Turcja to dobre kierunki.
— Dwa ogromne rynki z dużym potencjałem, choć coraz bardziej konkurencyjne, ponieważ większość koncernów próbuje na nich zaistnieć. Polpharma będzie też ścigała się z regionalnymi graczami, czyli słoweńską Krką [od kilku miesięcy notowaną na GPW — red.] i węgierskim Gedeonem Richterem, który ponad dwa lata temu miał się połączyć ze spółką Jerzego Staraka — przypomina Mariusz Ignatowicz.
Mariusz Ignatowicz twierdzi, że zwłaszcza Turcja jest dzisiaj obowiązkowym kierunkiem podboju, nie tylko dla farmacji.
Polfa Lublin
Lista polskich inwestycji w tym kraju jest raczej krótka. Poza Polpharmą przejęciami może pochwalić się Selena, specjalizująca się w chemii budowlanej, która w 2008 r. kupiła tureckiego producenta piany poliuretanowej z 10-procentowym udziałem w tamtejszym rynku. Jak ryba w wodzie czuje się tam również giełdowy producent kotłów dla energetyki i przemysłu — Rafako.
W ciągu czterech lat wartość projektów spółki na tureckim rynku przekroczyła 100 mln EUR. Polpharma nie ogranicza się do Turcji i Rosji. Choć Jerzy Starak od kilku lat zapowiada stworzenie regionalnej grupy, zerka też na Afrykę i Daleki Wschód. — W Afryce Północnej interesuje go m.in. Algieria, która jest dużym i ciekawym rynkiem — mówi nasz rozmówca zbliżony do spółki.
Przypomnijmy, że wcześniej Jerzy Starak wymieniał też chińskich graczy, którzy — jak większość firm na celowniku Polpharmy — mają 30-50 mln USD przychodów. W Państwie Środka firma znanego biznesmena przygląda się producentowi półproduktów farmaceutycznych, który może się pochwalić chińskimi rejestracjami. Zagraniczne ambicje Polpharmy Mariusz Ignatowicz tłumaczy ograniczonymi możliwościami rozwoju w Polsce.
— Spadający krajowy rynek raczej temu nie sprzyja — twierdzi ekspert z PwC.
Ustawa refundacyjna doprowadziła do skurczenia się rynku o 2 mld zł. Mimo to Polpharma radzi sobie całkiem dobrze — w przeciwieństwie do znacznej części rywali jest na kilkuprocentowym plusie.