Jerzy Wiśniewski przejmuje kierownicę

  • Emil Górecki
opublikowano: 25-04-2014, 00:00

Największy akcjonariusz upadłego PBG wraca na fotel prezesa, bo na ostatniej prostej trzeba szybkich decyzji.

Twórca budowlanej spółki PBG, która w połowie 2012 r. złożyła wniosek o upadłość, wraca do zarządu. Po dwuletniej przerwie trafi wprost na fotel prezesa. Tym razem jednak pozostanie na nim aż do chwili zawarcia układu z wierzycielami.

Zobacz więcej

SINUSOIDA ZAUFANIA: Złożeniu wniosku o upadłość PBG towarzyszyły wielkie emocje, które na kilka miesięcy ograniczyły wzajemne zaufanie Jerzego Wiśniewskiego i wierzycieli PBG. Nie lepiej było jesienią ubiegłego roku, gdy na światło dzienne wyszedł zastaw na akcjach Rafako na rzecz nieznanej cypryjskiej spółki Adaptorinvest. Notowania największego akcjonariusza poprawiły się dopiero wtedy, gdy zastaw zniknął, a na horyzoncie zamajaczyła współpraca z Chińczykami, która — jak się okazało — nie była konieczna. [FOT. WM]

— Jesteśmy w kluczowym momencie. Teraz potrzeba szybkich decyzji, które i tak zależały ode mnie jako największego akcjonariusza. Z pozycji rady nadzorczej byłoby trudniej je podejmować. W ciągu dwóch lat restrukturyzacji udowodniłem wierzycielom, że zależy mi na budowaniu — wraz z nimi, przyszłymi akcjonariuszami — grupy wokół PBG. Rafako pozostanie ważną, ale nie czołową spółką — mówi Jerzy Wiśniewski.

Po przyjęciu układu decyzja o obsadzie fotela prezesa PBG ma pozostać w gestii Jerzego Wiśniewskiego. Głosowanie spodziewane jest wczesną jesienią. Przedtem jednak trzeba porozumieć się z głównymi wierzycielami w kilku najtrudniejszych punktach.

— Do doprecyzowania pozostały kwestie udziału wierzytelności, które zostaną spłacone gotówką, sposobu pobierania dywidendy z Rafako, sprowadzenia do Polski akcji, które są w posiadaniu wehikułu inwestycyjnego Multaros z Cypru czy dezinwestycji. Kolejnym wyzwaniem jest czuwanie nad prawidłowym przebiegiem nowych kontraktów, bo to od nich zależy realizacja układu — tłumaczy prezes.

Jerzy Wiśniewski był szefem PBG przez 14 lat. Po złożeniu wniosku o upadłość w czerwcu 2012 r. zrezygnował z tej funkcji pod naciskiem wierzycieli i przesiadł się na fotel szefa rady nadzorczej. Teraz przewodniczącym rady został Maciej Bednarkiewicz, a dotychczasowy prezes PBG Paweł Mortas pozostał w zarządzie jako wiceprezes oraz szef najcenniejszego w grupie Rafako. Wartość uznanych przez sąd wierzytelności PBG to nieco ponad 2,8 mld zł, choć ostatecznej listy jeszcze nie ma. Sąd po odwołaniach uznał dodatkowo m.in. około 35 mln zł pożyczek, których w ostatnim okresie przed upadłością udzielił spółce Jerzy Wiśniewski. Dzięki tej decyzji prezes będzie w postępowaniu układowym zaspokojony na takich zasadach jak pozostali wierzyciele.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Górecki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu