Jest nadzieja, że trochę zrobią

Łukasz Świerżewski, Paulina Sztajnert
opublikowano: 2004-06-25 00:00

Poparcie Sejmu dla Marka Belki wzbudza sprzeczne uczucia. Daje nadzieje na niektóre reformy, ale też trudno liczyć na przełom.

Henryka Bochniarz

prezydent Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych

- Mam ogromne oczekiwania związane z rządem Marka Belki. Uważam, że premier jest w stanie je zrealizować. Wiele będzie zależało od jego determinacji i umiejętności współpracy ponad podziałami politycznymi nad rozwiązywaniem problemów. Ich katalog jest znany: ustawa o ochronie zdrowia, ustawa budżetowa, reforma finansów publicznych, przygotowanie ustawodawstwa związanego z wykorzystaniem funduszy unijnych czy zakończenie prywatyzacji pozostałości majątku państwowego. To najbardziej istotne wyzwania, które ten rząd może i powinien zrealizować.

Marek Góra

profesor Szkoły Głównej Handlowej

- Ten rząd powinien przygotować chociaż podstawy reform. Wydaje mi się, że Marek Belka jest do tego odpowiednią osobą i nie ulegnie presji politycznej. Konieczne reformy społeczne mają dwa cele: ograniczenie wydatków i uporządkowanie systemu gospodarczego i społecznego. Planowane zmiany w systemie społecznym i tak zakładały mniejsze oszczędności niż rzeczywiście są potrzebne. Ich wdrożenie nie we wszystkich przypadkach musi jednak nastąpić natychmiast. Fakt, iż mamy większe wpływy do budżetu od planowanych, nie upoważnia do zwiększania wydatków.

Maciej Krzak

główny ekonomista Banku Handlowego

- Niedobrze, że rząd odstępuje od weryfikacji emerytur i rent. Połowa z nich jest przecież wyłudzana. Tu są właśnie możliwe największe oszczędności. Szkoda też, że odsuwana jest kwestia zrównania wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn. Wiek emerytalny kobiety, jeżeli sobie tego życzy, może wynosić nawet 70 lat. Ważne natomiast, że rząd upiera się przy wersji waloryzacji emerytur i rent i że nie było mowy o rezygnacji z reformy KRUS. Generalnie nie ma jednak woli do przeprowadzenia radykalnej reformy, na którą jest teraz najlepszy czas.

Arkadiusz Krześniak

główny ekonomista Deutsche Bank Polska

- To exposé nie przyniosło zapowiedzi nowych rozwiązań. Trudno nawet odnieść się do programu gospodarczego, gdyż jest on neutralny i nie ma informacji o istotnych zmianach. Co do reformy finansów publicznych, to nie należy oczekiwać jakichś daleko idących kroków. Rząd Marka Belki, choć chce być gabinetem apolitycznym, przedłuża przecież istniejący układ polityczny w Sejmie, a ten ogranicza mu możliwość działania.