Jest trochę lepiej, ale wciąż pod górę

  • Andrzej Malinowski
opublikowano: 27-11-2014, 00:00

25 LAT PRACODAWCÓW RP  Ćwierć wieku temu nasza gospodarka rozpoczęła marsz ku światowym rynkom.

Także wtedy zaczęła się formować grupa społeczna, która wzięła na swoje barki trud budowania nowej rzeczywistości prawie 40-milionowego państwa w środku Europy. Polscy pracodawcy i przedsiębiorcy początkowo nie mieli świadomości, jak ważną rolę przyjdzie im odegrać. Naturalnie zaczęły powstawać ich organizacje. Jedną z pierwszych była Konfederacja Pracodawców Polskich, przekształcona później w Pracodawców Rzeczypospolitej Polskiej.

Zdefiniowane na początku zadania KPP/Pracodawców RP zachowują aktualność i dzisiaj. Reprezentujemy wspólne interesy pracodawców, staramy się wymuszać na decydentach rozwiązania korzystne dla firm, inicjujemy debaty, przenosimy na polski grunt najlepsze wzorce zagraniczne. Sukcesem było doprowadzenie do instytucjonalizacji trójstronnego, autonomicznego dialogu społecznego. Niestety, obecnie jest on daleki od społecznych oczekiwań i cywilizacyjnych wyzwań. Związki zawodowe partnerstwo utożsamiają z dyktatem, negocjacje z narzucaniem zdania, a ustępstw domagają się wyłącznie od pracodawców i rządu.

Zmieniające się ekipy rządowe czasami pracodawcom pomagały, a czasami niestety szkodziły. Dobrze zapisał się w naszej pamięci Marek Belka, który będąc premierem technicznym, skutecznie powstrzymywał partie polityczne przed rozdawnictwem pieniędzy publicznych. Leszek Miller przeprowadził ustawę o swobodzie działalności gospodarczej, ukończoną już przez następcę, oraz obniżył stawkę CIT do 19 proc. Dwie dekady temu osiągnięcia miał także rząd Waldemara Pawlaka — eksport zwiększył się o 60 proc., uchwalono ustawę o specjalnych strefach ekonomicznych.

Polska gospodarka staje się bardziej konkurencyjna i nowoczesna, nadrabiając zaległości. Dzieje się to jednak zbyt wolno. Przedsiębiorcy wciąż zmagają się z ogromnymi problemami w prowadzeniu firm, kolejne bariery i utrudnienia powstają przez nadmiar regulacji oraz nadpodaż nowego prawa. Aby coś w Polsce wybudować, trzeba załatwić blisko 30 procedur i uzbroić się w cierpliwość. Wywiązanie się z formalności dotyczących płacenia podatków zajmuje niemal 300 godzin rocznie. Niewydolne jest sądownictwo gospodarcze, uzyskanie wyroku wymaga czekania minimum przez dwa lata.

Dla pracodawców jest jasne, że to nie państwo tworzy miejsca pracy – ale kreuje do tego warunki.

Tymczasem nasze mało elastyczne, archaiczne i przeregulowane prawo stanowi barierę w ich powstawaniu. Kodeks pracy obchodził czterdzieste urodziny, ale mimo aż… 83 nowelizacji nie przystaje do obecnych relacji społeczno-gospodarczych oraz warunków funkcjonowania nowoczesnych firm. Dla skutecznej organizacji pracodawców kwestią fundamentalną od początku był aktywny wpływ na tworzenie prawa. Ostatnio zaś, zdając sobie sprawę z konieczności radykalnego przewartościowania relacji między nauką a gospodarką, zorganizowaliśmy Polski Kongres Gospodarczy pod hasłem „Nauka dla biznesu — biznes dla nauki”. Właśnie budowa gospodarki innowacyjnej i konkurencyjnej staje się na początku drugiego ćwierćwiecza powinnością środowiska przedsiębiorców i pracodawców wobec państwa i społeczeństwa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ANDRZEJ MALINOWSKI, prezydent Pracodawców Rzeczypospolitej Polskiej

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu