Jesteśmy coraz częściej na peryferiach

Witold Zajączkowski, DM BOŚ
17-04-2018, 20:11

Dobre otoczenie nie zawsze przekłada się na sytuację na GPW. Dziś wystąpiła wyraźna rozbieżność pomiędzy zachowaniem się rynków rozwiniętych i wschodzących. Na tych pierwszych panowały doskonałe nastroje, drugie zaświeciły kolorem czerwonym. GPW zachowała się wypadkowo wobec tych dwu tendencji.

Trzy dni temu udało się indeksowi WIG20 sięgnął poziomu 2300 pkt. Wczoraj testował to wsparcie, lecz obrót był znikomy. Dziś po otwarciu pojawił się większy wolumen, ale skutkiem był trwający zaledwie godzinę pobyt ponad kreską i zaledwie kilka punktów powyżej. Po 10-tej WIG20 cofnął się do 2295 pkt. i do końca sesji miał podążać między tym minimum, a 2305 pkt. 

O 11-tej opublikowano niemiecki ZEW, który spadł do najniższego poziomu od 2012r. Nie zrobiło to jednak wrażenia. Kontrakty amerykańskie rosły coraz wyraźniej. Frankfurt, Londyn i Paryż niestrudzenie pięły się w górę. Kolejna porcja danych poszła z USA po 14:30. Byki przyspieszyły. DAX zyskał dziś +1,6 proc, Paryż +0,9 proc. Na drugim biegunie znalazły się rynki wschodzące – Budapeszt, Praga, Wilno, Tallin pod kreską i wreszcie Stambuł ze spadkiem o 1,8 proc. 

Patrząc z tej perspektywy Warszawa zachowała się nieźle, bo nieznacznie na plusie. Byki miały za zadanie obronić niedawno zdobyte 2300 pkt i to im się udało. Jednak pozostaje pewien niesmak. Wejście na ten poziom miało miejsce w czwartek i po dwudniowym okrzepnięciu WIG20 mógł ruszyć dziś znów wyżej. Poza tym przynależność do peryferyjnej grupy giełd nie nobilituje. Widoczne są teraz skutki wycofania większości składek emerytalnych z OFE.

Ale kapitał najpierw lokuje w duże, płynne rynki. Jeśli mamy do czynienia z zakończeniem korekty i początkiem kolejnej fali w USA, to możemy być spokojni co dalszych wzrostów.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Witold Zajączkowski, DM BOŚ

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Jesteśmy coraz częściej na peryferiach