Jesteśmy za, ale diabeł...

Mira Wszelaka
19-01-2005, 00:00

Zadośćuczynienie dla dawnych właścicieli jest potrzebne. I na tym kończy się konsensus wśród posłów w sprawie reprywatyzacji.

Ryszard Zbrzyzny

Sojusz Lewicy Demokratycznej

Pojawiła się wyraźna potrzeba uregulowania tego problemu. Najwięcej zamieszania będzie oczywiście z określeniem zakresu rekompensat. Z jednej strony pojawią się argumenty tych, którzy utracili mienie, z drugiej — ograniczone możliwości budżetu państwa. Przecież już pojawiały się pomysły 50-proc. zwrotu wartości. To byłoby prawo bez realnego pokrycia. Na dodatek trzeba wyważyć racje tak, by ustawa nie stała w sprzeczności z konstytucją. Jeżeli taki projekt się pojawi, z pewnością go poprzemy. Musimy tylko się dokładnie dowiedzieć, jakie zobowiązania kryją się za 15-proc. rekompensatą.

Kazimierz Marcinkiewicz

Prawo i Sprawiedliwość

Reprywatyzacja jest absolutnie niezbędna. Szkoda tylko, że rząd zabrał się za nią tak „szybko”, bo ze względu na porę ustawa może nie być uchwalona. Do wyborów pozostało nam już tylko dziewięć miesięcy. Mogę jedynie zapewnić, że podejmiemy na ten temat merytoryczną dyskusję. Do tej pory nie znamy jednak żadnych szczegółów proponowanych rozwiązań, dlatego powstrzymamy się od komentarzy.

Rafał Zagórny

Platforma Obywatelska

Problem reprywatyzacji powinien być rozwiązany już dawno, tymczasem wciąż wraca i odbija się czkawką. Zmarnowano zbyt wiele czasu. Najpierw musimy poznać liczby, które stoją za tym projektem, jakie są koszty dla skarbu państwa i budżetu nie tylko w przyszłym roku, ale także w latach następnych.

Jan Bury

Polskie Stronnictwo Ludowe

Reprywatyzacja jest potrzebna, choć odbywa się piętnaście lat za późno. Tymczasem jest coraz więcej chętnych i coraz mniej majątku do podziału. Będzie to także problem niezwykle wrażliwy i drażliwy społecznie. Moim zdaniem, pomysł z taką ustawą w ostatnim półroczu kadencji, bez większości w Sejmie, jest typowym manewrem pod wybory. Odpowiedzialny rząd tego typu projekty powinien zgłosić w pierwszym półroczu urzędowania.

Marek Olewiński

Socjaldemokracja Polska

Zajmiemy się tym, jak tylko rząd złoży stosowny projekt. Reprywatyzacja jest mocno spóźnionym procesem. W tej chwili trzeba ją rozstrzygać pod generalnym hasłem „na ile państwo stać”, a nie pod kątem pobożnych życzeń poszkodowanych. Jeżeli propozycje będą rozsądne, to jest jeszcze szansa, by problem był rozstrzygnięty w tej kadencji Sejmu.

Marek Kotlinowski

Liga Polskich Rodzin

Jesteśmy za reprywatyzacją i jeżeli ten rząd przedstawi rozsądne propozycje, to myślę, że je poprzemy. Zbyt dużo czasu już zmarnowano. Państwo nie ma prawa do wyprzedaży majątku, który w dużej części należał do obywateli. Sprawa ta dotyczy choćby PZU. Oczywiście inaczej powinna wyglądać reprywatyzacja Warszawy, a inaczej gruntów leśnych czy gospodarstw rolnych. Aby określić stopień rekompensat, trzeba dokładnie zapoznać się z możliwościami budżetu. Jakkolwiek by to obecnie zrobiono, nikt nie będzie zadowolony.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mira Wszelaka

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Jesteśmy za, ale diabeł...