Jeszcze jeden szczyt bez efektu

opublikowano: 18-10-2018, 22:00

Traktatowy termin opuszczenia Unii Europejskiej przez Zjednoczone Królestwo upływa 29 marca 2019 r., czyli pozostało nieco ponad pięć miesięcy.

Naiwnie liczono, że szczyt Rady Europejskiej (RE) 17-18 października zaowocuje uzgodnieniem unijno-brytyjskiej umowy rozwodowej. Nic z tego nie wyszło, jedynym dorobkiem debaty premier Theresy May z prezydentami/premierami pozostałych 27 krajów oraz szefami unijnych instytucji jest perspektywa ewentualnego przedłużenia pobrexitowego okresu przejściowego — z dwóch do trzech lat. Trudno o lepszy dowód, że negocjacje utknęły.

Powtarzalny obrazek – na kolejnych szczytach premier Theresa May przekonuje szefów innych rządów do swoich racji, ale bezskutecznie.
Zobacz więcej

Powtarzalny obrazek – na kolejnych szczytach premier Theresa May przekonuje szefów innych rządów do swoich racji, ale bezskutecznie. Fot. Toby Melville

Brytyjska premier niezmiennie oczekuje przyjęcia przez UE propozycji spisanych w jej tzw. białej księdze. Wspólnota jednak ocenia, że wtedy wyspiarze zostaliby za secesję… nagrodzeni. Londyn chciałby wybrać z pakietu czterech swobód przepływu — towarów, usług, kapitału i osób — tylko najkorzystniejsze, czysto handlowe. Po stronie unijnej taki pomysł zdecydowanie odrzuca nie eurokracja, lecz rządy państw członkowskich, które nie godzą się na pogorszenie sytuacji ich obywateli. Wszystko wskazuje, że m.in. rzesza Polaków, obecnie przebywających w Wielkiej Brytanii, może spać spokojnie. Przyjeżdżający już po brexicie poznają jednak zapomnianą przez lata ostrość brytyjskich służb imigracyjnych.

Najostatniejszym terminem osiągnięcia porozumienia będzie szczyt RE 14-15 grudnia. Wstępnie zapowiadano jeszcze jeden, w weekend 17-18 listopada, ale wiele wskazuje, że ten wcześniejszy się nie odbędzie, bo okazałby się podobnie jałowy, jak właśnie zakończony. Dlatego ciekawie zapowiada się brytyjska reakcja po 15 grudnia, gdy brexit bez cywilizowanej umowy, czyli antagonistyczny, naprawdę zajrzy już wszystkim w oczy. Rząd Theresy May obecnie nie dopuszcza nawet myśli o hipotetycznym powtórnym referendum ratunkowym, ale po ostatecznym fiasku negocjacji może to już nie być takie oczywiste… © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Gospodarka / Jeszcze jeden szczyt bez efektu