Jeszcze parę słów o podatku bankowym

  • Emil Szweda
opublikowano: 20-12-2015, 22:00

Nałożenie na banki podatku od aktywów (w tym obligacji) może sporo zmienić, bo już wcześniej z roli animatora rynku wypadły OFE.

Szersza publiczność właśnie zdała sobie sprawę (dealerzy wyczuli problem od razu), że podatek bankowy to także podatek od obligacji skarbowych i korporacyjnych. Skutki przemodelowania portfeli banków trudno przewidzieć.

Wydaje się dość oczywiste, że banki jak ognia będą unikały najniżej oprocentowanych aktywów, które dają najniższe przychody odsetkowe, bo obłożenie ich podatkiem od aktywów może dać nawet stratę w przypadku aktywów o najkrótszym terminie zapadalności — np. bonów NBP lub skarbowych, czy obligacji o krótkim terminie zapadalności. Oczywiście z dbałością o zachowanie odpowiedniej (ale już nie nadmiernej) płynności.

Polskie banki są ważnym graczem na rynku krajowych obligacji skarbowych, rynek ten jest jednym z najpłynniejszych w Europie (w relacji obrotów do wartości instrumentów), ale wprowadzenie podatku od aktywów (w tym obligacji) może sporo zmienić, bo już wcześniej z roli animatora rynku wypadły OFE. Natomiast trzeba też pamiętać, że banki posiadają 47 proc. emisji obligacji przedsiębiorstw. Skoro banki są tak znaczącym odbiorcą papierów na tym rynku, oznaczać to może wzrost marż odsetkowych przy nowych emisjach i jednocześnie wzrost rentowności (spadek cen) papierów już istniejących, gdyby banki zamierzały się części tego portfela pozbyć (kto jednak miałby go odkupić?).

Choć skutki wprowadzenia podatku bankowego trudno przewidzieć (jak więc udało się to twórcom ustawy o jego wprowadzeniu?), jedno wydaje się pewne — rynek ulegnie znaczącemu przemodelowaniu i choć przeważają głosy, że wprowadzenie podatku ożywi rynek obligacji korporacyjnych (tak stało się po wprowadzeniu podatku na Węgrzech), to praktyka nieraz już zaskakiwała teoretyków. Z wydarzeń rynkowych warto wspomnieć o wyraźnej poprawie notowań obligacji Getin Noble Bank, po tym jak przedstawiciele banku przypomnieli założenia planu, którego celem jest poprawa wskaźników wypłacalności (mówił też o nim prezes banku Krzysztof Rosiński w wywiadzie dla PAP) przy jednoczesnej poprawie nastrojów na rynku kapitałowym i informacjach o sprzedaży aktywów przez Getin Holding (inwestorzy sądzą, że GH będzie mógł w razie potrzeby wspomóc GNB). Bank może też liczyć na swoich klientów, którzy objęli większość pierwszej od półtora roku emisji obligacji podporządkowanych.

Na Catalyst w końcówce roku sypnęło debiutami.

Do notowań po dwuletniej przerwie wróciła Wikana, FH Dom potrzebował roku, by wprowadzić do notowań publiczną emisję, Unfiled Factory zabrało to 10 miesięcy, a Krukowi miesiąc. Zgodnie z przewidywaniami Obligacje.pl sprzed rozpoczęcia zapisów, ostatnia publiczna emisja Kruka notowana jest z premią (101,5 proc.) wobec ceny nominalnej. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Szweda, Obligacje.pl

Polecane