Strata jest wynikiem błędnej decyzji z traderów, którzy zdecydowali o ogromnym zaangażowaniu w ryzykowne CDS`y.

JPMorgan twierdzi, że inne zyski częściowo niwelują olbrzymią stratę i szacuje, że ostatecznie w II kw. strata zamknie się w kwocie 800 mln USD. Wcześniej bank prognozował 200 mln USD zysku w tym okresie.
- To może kosztować nas 1 mld USD lub więcej. Będziemy tego skutki odczuwać przez kolejne kwartały – powiedział Dimon podczas konferencji prasowej, przepraszając jednocześnie analityków giełdowych.
Obecnie JPMorgan rozmawia z brytyjskim regulatorem na temat roli jaka mogli odegrać londyńscy pracownicy w poniesieniu przez firmę straty w wysokości 2 mld USD.
Brytyjski nadzór nie wszczął formalnego postępowania w sprawie, ponieważ nie ma dowodów świadczących o wątku przestępczym.
Na wieść o stracie, akcje banku w handlu przedsesyjnym tracą ponad 8 proc.
Dotychczas bank JPMorgan był znany z doskonałego zarządzania ryzykiem, nigdy podczas kryzysu finansowego nie odnotował straty, jednocześnie był na tyle silny, że przejął bank inwestycyjny Bear Stearns i konsumencki bank Washington Mutual, który upadł w 2008 r.