JSW i MS startują po koks

Katarzyna Jaźwińska
opublikowano: 2005-03-25 00:00

Koksownię Przyjaźń chcą kupić JSW oraz ZK Zdzieszowice należące do Mittal Steel. Czy skomplikuje to plany rządu?

PKP otworzyły oferty na zakup 37 proc. udziałów Koksowni Przyjaźń.

— Oprócz oferty od Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW) otrzymaliśmy też ofertę od Zakładów Koksowniczych Zdzieszowice — mówi Janusz Lach, wiceprezes PKP.

Zdzieszowice należą do Mittal Steel Poland (MS). Pojawienie się tego kandydata może pokrzyżować rządowe plany budowy koncernu węglowo-koksowego, który zakładał, że koksownię przejmie JSW. Dlatego też decydenci starają się pogodzić wodę z ogniem i pozwolić PKP na konkurs, ale jednocześnie zapewnić wejście koksowni do koncernu.

Spokojny resort

— Nie jest pewne, czy przetarg będzie rozstrzygnięty. Koksownia może przecież umorzyć udziały należące do PKP i wypłacić im gratyfikację z zysku. Nie demonizowałbym także ewentualnego wejścia Mittal Steel do Przyjaźni. Kiedy bowiem powstanie koncern, jego udział w nowym podmiocie spadłby do kilku procent — mówi Stanisław Speczik, wiceminister skarbu.

Problem jednak w tym, że kupując 37 proc. akcji Przyjaźni od PKP, Mittal mógłby stawiać warunki przy tworzeniu koncernu.

— Jestem zwolennikiem konsolidacji, ale w jaki sposób zostanie rozwiązana sprawa udziałów PKP w Przyjaźni, to już rola resortu skarbu. Minister Speczik ma spotkać się z PKP i to uzgodnić — mówi Jacek Piechota, minister gospodarki.

Lokalny monopol

Politycy mają też twardy orzech do zgryzienia, bo jeśli pośrednio MS kupi pakiet Przyjaźni oraz koksownię Huty Częstochowa, to będzie miał wpływ prawie na cały sektor. A już dziś opozycja zarzuca rządowi, że nie wycenił Zdzieszowic, kiedy sprzedawał MS polskie huty, a to oznacza, że największą polską koksownię inwestor dostał za darmo.

Możesz zainteresować się również: