Wyrok w sprawie domniemanych oszustw podatkowych szefów wrocławskiej firmy komputerowej — JTT Computers — zapadnie 6 maja. Prezesa, jego zastępcę oraz księgową oskarża się o narażenie Skarbu Państwa na straty 2,5 mln zł z tytułu zwrotów podatku VAT z komputerów sprzedawanych szkołom. Firma wywoziła komputery do Niemiec i Czech, a następnie sprowadzała je i sprzedawała resortowi edukacji. Dzięki temu sprzęt jako importowany był zwolniony z VAT i przez to tańszy. Prokurator zażądał dla oskarżonych po 10 tys. zł grzywny. Obrońcy wnieśli o uniewinnienie.
O podobne oszustwa oskarżani są też byli szefowie Optimusa. Tej sprawie towarzyszą jednak dodatkowe kontrowersje. Romana Kluskę, byłego właściciela firmy, m.in. aresztowano wyjątkowo brutalnie w wakacje 2002 r., a potem zwolniono za rekordowym poręczeniem majątkowym (8,5 mln zł) i — jak twierdzi — próbowano wymusić od niego haracz za umorzenie sprawy. Tajemnicze okoliczności towarzyszyły też postawieniu zarzutów jego następcy — Dariuszowi D., na którym ktoś podobno próbował wymusić zeznania obciążające Kluskę.