Dobry dzień miała wczoraj branża cukiernicza. Uderzenie popytu pozostawiło po sobie okno hossy i najgrubszy od 20 IX biały korpus dzienny. Z inwestycją w Jutrzenkę na obecnym etapie koniunktury wiążą się zagrożenia. Po pierwsze wykupienie rynku sygnalizowane chociażby przez szybkie oscylatory oraz przez opuszczenie górą tygodniowej wstęgi Bollingera, której górna krawędź po wczorajszej sesji znalazła się przy 21,7. Po drugie spełniona została wczoraj nominalna równość fal wzrostowych, I od III do VI i III od VII do I. Fala może się wydłużyć, zwłaszcza III. Może to jednak okazać się trudne, bo znaleźliśmy się blisko oporu linii szyi z ’99, 24.
Kupowanie zbiorowe najczęściej nie bywa dobrym pomysłem, dlatego lepiej poczekać na korektę, do 21,5, poprzedniego znaczącego lokalnego maksimum, albo do dziennej średniej VAMA10, 21,2. Jutrzenka jest znana z posiadania znacznych zasobów środków płynnych, które nie są efektywnie wykorzystane. Rynek oczekuje z powrotu do pomysłu fuzji z Mieszkiem. Kontynuacja dotychczasowej polityki może spowodować marginalizację tej spółki.