Już czas inwestować w nowe ciężarówki

Mateusz Witczyński
opublikowano: 17-09-2010, 11:08

Rynek samochodów ciężarowych po zapaści w 2009 r. powoli odbija się od dna. W każdym segmencie sprzedaż nowych aut rośnie. Także prognozy na najbliższe miesiące są nieco bardziej optymistyczne

Jak wynika z najnowszych danych przedstawionych przez Instytut Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar w lipcu 2010 r. sprzedano 912 samochodów powyżej DMC (Dopuszczalna Masa Całkowita) 6 ton. Było to o 389 samochodów więcej niż w analogicznym miesiącu przed rokiem. Sprzedaż wzrosła więc aż o 74 proc.

Eksperci podkreślają jednak, że tych wyników nie należy jeszcze traktować jako powód do nadmiernej radości.

— Poziom sprzedaży jest nadal niski, a wysokie procentowe współczynniki wzrostu wynikają przede wszystkim z tego, że odoszą się do bardzo niskiej bazy — tłumaczy Wojciech Drzewiecki, prezes Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar.

Rachityczny wzrost

Od początku roku sprzedano 5394 samochodów ciężarowych, czyli o 20,4 proc. więcej niż rok wcześniej. Jednak te liczby nie porażają szczególnie w porównaniu z okresem sprzed kryzysu.

— W 2008 r. do lipca sprzedano aż 14 185 samochodów. Do tego poziomu jeszcze bardzo dużo brakuje — stwierdza Wojciech Drzewiecki.

Na pierwszym miejscu w rankingu tegorocznej sprzedaży znalazł się MAN przed markami DAF i Volvo Truck.

— Wzrost sprzedaży wynosi około 10 proc. Ten pozytywny trend jest szczególnie widoczny w segmencie ciągników siodłowych — mówi Marta Stefańska z MAN Truck Bus Polska.

Jakie są prognozy? Specjaliści twierdzą, że trend się utrzyma lecz trzeba być ostrożnym.

— Wszystko zależy od tego, w jakim tempie będzie się rozwijała polska gospodarka. Ważne będą też wyniki ekonomiczne sąsiadów zza Odry, z którymi nasz kraj ma bardzo znaczące kontakty handlowe — przekonuje Jakub Faryś, prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego.

W przypadku rynku usług transportowych i sprzedaży samochodów ciężarowych może zadziałać także zasada samosprawdzającego się proroctwa.

— Utrzymująca się przez dłuższy czas tendencja wzrostowa może przekonać wahających się klientów do zakupu nowego auta. Przedsiębiorcy widzą, że konkurencja kupuje, więc i oni zaczynają inwestować — mówi Jakub Faryś.

Widoki na przyszłość

Producenci patrzą jednak w przyszłość z optymizmem.

— Oczekujemy, że czwarty kwartał tego roku przyniesie zdecydowaną poprawę — mówi Zbigniew Kołodziejek, menedżer ds. marketingu w DAF Trucks Polska.

Eksperci podkreślają, że zdecydowanie poprawia się sytuacja ekonomiczna w Europie i przedstawiają twarde dane.

— O 17 proc. wzrosła liczba przeładowanych towarów w największym porcie na kontynencie czyli w Rotterdamie, o ponad 20 proc. zwiększyła się zaś liczba opłaconych kilometrów na niemieckich autostradach. To jasno pokazuje, że rynek transportowy się rozwija i zapotrzebowanie na przewozy towarów rośnie — mówi Zbigniew Kołodziejek.

Producenci bacznie przyglądają się też wskaźnikom produkcji materiałów budowlanych.

— Ostatnie tygodnie pokazują, że w tej branży będzie się dużo działo. To nas cieszy, bo właśnie wprowadziliśmy na rynek nowe Volvo FMX — samochód ciężarowy zaprojektowany specjalnie z myślą o pracy w trudnych warunkach budowlanych — mówi Renata Stefańska z Volvo Truck Corporation.

Poprawę sytuacji można wiązać także z inwestycjami, które będą realizowane w Polsce przed EURO 2012.

Ekologiczny impuls

Rynek nowych samochodów ciężarowych stymulować będą także restrykcyjne przepisy dotyczące emisji spalin. Zwiększy się liczba krajów europejskich, które wprowadzą opłaty za korzystanie z dróg. Ich wysokość będzie zależała od poziomu emisji spalin. Im bardziej ekologiczny samochód, tym mniej przewoźnik zapłaci za korzystanie z drogi.

— Od roku 2012 wejdzie w życie dyrektywa Unii Europejskiej, która zobliguje wszystkie kraje członkowskie do wprowadzenia elektronicznego systemu poboru opłat za korzystanie m.in. z autostrad. Taryfa będzie ściśle powiązana właśnie z emisją spalin — podkreśla Zbigniew Kołodziejek.

Te zmiany będą miały wpływ nie tylko na rynek największych samochodów ciężarowych, ale także na rynek mniejszych pojazdów dystrybucyjnych.

— Wiele polskich miast, takich jak Warszawa, Poznań, Kraków czy Gdańsk buduje obwodnice. Kiedy te inwestycje się zakończą, władze miast będą tworzyć tzw. zielone strefy, do których wjeżdżać będą mogły tylko pojazdy spełniające odpowiednie kryteria poziomu emisji spalin i hałasu. To wyraźnie pokazuje, że przyszłość będzie należała do tych przewoźników, którzy zainwestują w nowoczesny sprzęt i jak najszybciej zaczną wymieniać swój tabor spedycyjny — podsumowuje Zbigniew Kołodziejek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mateusz Witczyński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Już czas inwestować w nowe ciężarówki