W piątek, równo o godz. 10, GUS podał najnowsze dane dotyczące kondycji polskiej gospodarki. Wynika z nich, że w porównaniu z innymi krajami Unii Europejskiej nie jest źle. Można nawet powiedzieć, że jest rewelacyjnie.
„PKB wzrósł w drugim kwartale o 1,1 proc. licząc rok do roku” – ujawnił GUS. To znacznie więcej, niż spodziewali się ekonomiści, nie wspominając już pesymistów (zwłaszcza z zachodnich banków), którzy pod koniec ubiegłego roku wieścili w Polsce recesję. Według agencji Bloomberg rynek oczekiwał wzrostu polskiego PKB w II kwartale o około 0,5 proc.
Do tak dobrych danych przyczynili się eksporterzy. Gdyby nie oni, to PKB byłby niższy w II kw. o 3,1 pkt. No i pomogli konsumenci, którzy nie wystraszyli się "recesji". Wpływ na tempo wzrostu gospodarczego "spożycia ogółem" wyniósł 1,3 pkt proc. W ujęciu kwartalnym PKB wzrósł o 1,4 proc.
- Dane GUS-u pokazują, że u nas dekoniunktura będzie krótsza i płytsza, niż w innych krajach. W naszej gospodarce żadne złe rzeczy się nie dzieją – komentuje w TVN CNBC Andrzej Sławiński, członek RPP. - Zaskakuje to, że spadki inwestycji (nakłady na środki trwałe) są znacznie mniejsze, niż całkiem niedawno obawiali się ekonomiści - dodał Sławiński.
- Mamy spadek inwestycji w przedsiębiorstwach. Do tego dojdzie pogłębienie negatywnych tendencji na rynku budowlanym. Trzeba mocniej sięgnąć po dotacje unijne – tonuje jednak optymizm w TVN CNBC Łukasz Tarnawa, główny ekonomista PKO BP.
"Dane są pewnym zaskoczeniem, choć generalnie struktura zmian PKB jest zgodna z oczekiwaniami ... Należy pamiętać, iż tak duży pozytywny wpływ handlu zagranicznego to nie fenomen eksportu, ale bardzo silne ograniczenie importu. Słaby złoty mógł uwydatnić ten proces, ale nie był jego przyczyną. Przyczyny to spadek reeksportu, ograniczenie inwestycji i niższa dynamika konsumpcji. Na plus należy odnotować fakt, iż wyższe tempo wzrostu udało się odnotować pomimo sporej redukcji zapasów" - komentuje Przemysław Kwiecień z X-Trade Brokers Dom Maklerski.
Krajowy rynek finansowy przyjął dane entuzjastycznie. Pomagają mu w tym dobre nastroje panujące na Zachodzie. Giełdowe indeksy na GPW szybują w górę o ponad 3 proc. Najszybciej rośnie WIG20, którego napędzają takie lokomotywy jak Pekao, KGHM czy Orlen. Złoty umacnia się, ale bez szaleństw. Euro kosztuje 4,08 zł.
"Dane PKB pokazują, że do końca kadencji RPP stopy procentowe mogą pozostać bez zmian" – powiedział z kolei Reutersowi „gołębi” Mirosław Pietrewicz, członek RPP.
W piątek, na godz. 11 w sali notowań GPW zwołano konferencję prasową premiera Donalda Tuska i ministra finansów Jacka Rostowskiego. "Jesteśmy jedynym krajem w Unii Europejskiej, który może pochwalić się dodatnim PKB. Plus jest znacznie większy niż spodziewali się sceptycy. Z całym rządem mówiliśmy, że Polska ma szanse przejść kryzys suchą nogą. Niedowiarków było wielu. Zarzucano nam nieuzasadniony optymizm" - powiedział Tusk. "Nie rościmy sobie pretensji do 100 procentowej zasługi w tym świetnym wyniku Polski. Recepty i działania rządu na pewno przyczyniły się do tego, że jesteśmy liderem w Unii Europejskiej" - dodał premier RP.
"Ten wyjątkowy wynik polskiej gospodarki w II kwartale jest zasługą Polaków, którzy nie dali się spanikować złowieszczym ekspertom, i przedsiębiorców, którzy zareagowali elastycznie i efektywnie na te trudniejsze warunki w 2009 roku." - stwierdził minister finansów, Jacek Rostowski.