Na giełdzie w Moskwie za dolara płacono nawet 60,4674 rubli. Za euro trzeba było zapłacić nawet 75,1618 rubli. Tak tania rosyjska waluta nie była nigdy.
Analitycy prognozują, że trend ten - mimo interwencji Banku Rosji na rynku - utrzyma się, gdyż również ceny ropy wciąż spadają. Zdaniem ekspertów ropa Brent wkrótce może zbliżyć się do granicy 60 dolarów za baryłkę. W poniedziałek rano na giełdzie w Londynie ten gatunek "czarnego złota" kosztował 62,51 USD, a w piątek jego cena zjechała nawet do 61,85 dolarów.
Bank Rosji, tj. bank centralny Federacji Rosyjskiej, starając się ustabilizować sytuację na rynku walutowym, w ubiegłym tygodniu sprzedał około 1,7 mld dolarów ze swoich rezerw. A od początku grudnia - ponad 6 mld USD.
Według cytowanego przez dziennik "Wiedomosti" analityka Sbierbanku Władimira Pantjuszyna bez interwencji Banku Rosji dolar kosztowałby już ponad 60 rubli.
Już ponad 60 rubli za dolara
Waluta narodowa Rosji w poniedziałek znów rekordowo straciła na wartości. Moskiewscy analitycy tłumaczą, że presję na kurs rubla wywiera przede wszystkim spadek cen ropy naftowej na świecie.



