Kablówki w końcu inwestują w Internet
DWOJE Z ASPIRACJAMI: Największe szanse na odniesienie sukcesu na rynku usług internetowych mają kablówki, za interesy których odpowiadają Barbara Lundberg — Ater City, oraz Nimrod Kovacs— UPC telewizja kablowa. Mniejsze firmy nie zamierzają jednak składać broni. fot. GK
Po kilkunastu miesiącach zapowiedzi i deklaracji telewizje kablowe zaczęły intensywnie inwestować w rozwój usługi szerokopasmowego dostępu do Internetu. Na razie stosowne uprawnienia posiada dopiero sześciu graczy, ale są wśród nich dwaj najwięksi: Polska Telewizja Kablowa oraz Aster City Cable. Bardziej powszechny rozwój tzw. broadband Internet był dotychczas niemożliwy, ponieważ Ministerstwo Łączności nie spieszyło się z wydawaniem koncesji.
Na razie z koncesji dających możliwość świadczenia szerokopasmowego dostępu do Internetu przez telewizje kablowe może korzystać w Polsce tylko sześć spółek. Podobną szansę chciałoby otrzymać kolejnych 27 firm działających w tym sektorze. Warunkiem niezbędnym jest jednak uzyskanie koncesji resortu łączności, a to nie jest proste. Część spółek czeka już w kolejce ponad trzy lata. Na ich szczęście nowe prawo telekomunikacyjne, które wejdzie w życie 1 stycznia 2001, nie przewiduje już koncesjonowania tego typu działalności. Z naszych informacji wynika, że na ten moment czeka kilkanaście kablówek, które już teraz przeprowadzają testy świadczenia dostępu do Internetu, m.in. w Gdańsku, Wałbrzychu, Lublinie, Kaliszu i kilku innych miastach.
Liderzy już mają...
Dwaj najwięksi operatorzy na polskim rynku — Polska Telewizja Kablowa należąca do UPC oraz Aster City, kontrolowany przez Elektrim — mają już jednak koncesje. Co więcej, mają ambitne plany agresywnego wyjścia z gotową ofertą do klientów. Aster City świadczy już usługę dostępu do Internetu w Warszawie i ma 2 tys. klientów. Od początku września pod nowym logo EL — rozpoczyna się jednak zupełnie nowa era dla tego operatora. Pod auspicjami Elektrimu EL zamierza agresywnie walczyć o stołecznych klientów. Oprócz Internetu chce im dostarczać w jednym kablu usługi telefonii stacjonarnej oraz telewizję kablową, a pełna multimedialność tego pakietu umożliwia korzystanie z wszystkich tych usług jednocześnie. Na początku, czyli już we wrześniu, dostęp do tych usług otrzymali mieszkańcy Tarchomina i Ursynowa. W ciągu trzech lat zakończy się natomiast modernizacja całej sieci AC i wówczas obejmie ona zasięgiem 600 tys. gospodarstw domowych w stolicy. Opłata za Internet nie jest liczona — tak jak ma to miejsce w przypadku dodzwanianego dostępu — za czas korzystania z sieci. Użytkownik zapłaci stałą miesięczną opłatę, która wyniesie w najtańszym z trzech oferowanych pakietów 129 zł. Cena dwóch kolejnych wynosi 239 zł i 649 zł. Przepustowowść łączy dla tych ofert wynosi odpowiednio: 128 kb/s, 256 kb/s oraz 512 kb/s. Najdroższy abonament kierowany jest do klientów biznesowych — w praktyce małych firm. Wszyscy mają natomiast możliwość skorzystania z upustów, jeśli oprócz Internetu wykupią usługę telefonii stacjonarnej i (lub) telewizji kablowej.
Elektrim chciałby podobne usługi zaproponować w kilku innych miastach: Krakowie, Bydgoszczy, Szczecinie, Gorzowie i Kutnie. Nie wiadomo jednak, kiedy to nastąpi. Raczej nie w tym roku.
UPC — właściciel Polskiej Telewizji Kablowej (obecnie UPC Telewizja Kablowa), w pierwszej kolejności dostęp do Internetu zaproponuje mieszkańcom Krakowa i Warszawy. Tam bowiem najbardziej zaawansowana jest modernizacja sieci. Komercyjna oferta zostanie wprowadzona w tych dwóch miastach pod koniec roku. Na szerszą skalę — m.in. w Gdańsku, Katowicach i Lublinie — spółka zaproponuje nową usługę w pierwszym kwartale 2001 r. Cena miesięcznego ryczałtu nie jest jeszcze znana, ale można zakładać, że wyniesie 100-150 zł. PTK ma ponad 1 mln abonentów, z czego około 175 tys. gospodarstw domowych teoretycznie może korzystać z Internetu.
Czterech mniejszych też
Oprócz Aster City i PTK koncesje otrzymały również poznańska Koma, łódzka Toya, ELSAT z Rudy Śląskiej oraz opolskie City-Sat TVK.
Koma ma obecnie 500 abonentów usługi internetowej. Do końca roku chce, aby było ich minimum 1 tys. Najtańszy miesięczny abonament (nie limitowany dostęp z prędkością 128 kb/s) kosztuje w poznańskiej spółce 139 zł.Cena najtańszego ryczałtu miesięcznego oferowanego w Łodzi przez TK Toya to również 139 zł. Spółka ta, podobnie jak Koma, ma również ofertę dla klientów biznesowych. Najdroższe abonamenty kosztują w tych sieciach około 1 tys. zł.
— Ogranicza nas z jednej strony konieczność modernizacji sieci, a z drugiej strony niewielka liczba PC-ów w polskich gospodarstwach domowych — tłumaczy Janusz Kosiński z Komy.
Nie tak różowo
Z ekspertyz przeprowadzonych przez Telewizję Szel-Sat wynika, że dostosowanie sieci obejmującej 10 tys. mieszkań do świadczenia usług multimedialnych to koszt około 1 mln dolarów.
— Jest to cena doprowadzenia sieci do standardu multimedialnego umożliwiającego zaoferowanie Internetu, transmisji danych, pay-per-view i wideo on the mind — mówi Marek Szeliga, prezes i współwłaściciel Szel-Satu.
Jego zdaniem, w przypadku małych operatorów, liczących na przykład 5 tys. abonentów, koszty będą znacznie wyższe. Dlatego mówi się, że świadczenie takich usług będzie się opłacać wyłącznie dużym kablówkom i to tym działającym w dużych miastach.
Wdrożenie Internetu w sieci liczącej 30 tys. abonentów, przy założeniu, że zainteresowanie będzie początkowo sięgać 5 proc., a z czasem wzrośnie do 20, powinno zwrócić się po 5 latach.
W Polsce jest ponad 3,5 mln abonentów sieci kablowych. Nikt nie jest w stanie obecnie powiedzieć, ilu z nich mogłoby być zainteresowanych korzystaniem z usługi dostępu do Internetu.
Tomasz Siemieniec