KALWARIA JEST MEBLOWYM ZAGŁĘBIEM

Małgorzata Zdunek
opublikowano: 04-06-1999, 00:00

KALWARIA JEST MEBLOWYM ZAGŁĘBIEM

W czterotysięcznym miasteczku działa 600 firm stolarskich

Kalwaria Zebrzydowska słynie nie tylko z mieszczącego się tam klasztoru z Sanktuarium Maryjnym. Znana jest również jako miejscowość, w której większość zarejestrowanych firm specjalizuje się w wyrobie różnego rodzaju mebli.

Historia miasta sięga roku 1617 i związana jest z budową klasztoru o.o. Bernardynów, którego fundatorem był wojewoda krakowski Mikołaj Zebrzydowski.

— Do budowy klasztoru sprowadzono z Niemiec mistrzów stolarskich. To od nich Polacy nauczyli się tego fachu — wyjaśnia Stanisław Nieciak, starszy Cechu Rzemiosł Różnych.

Tradycja rzemiosła stolarskiego przetrwała do dzisiaj.

— Zarejestrowanych jest około 600 firm z branży stolarskiej. To zdecydowana większość wśród istniejących tu podmiotów gospodarczych, jeżeli wziąć pod uwagę fakt, że Kalwaria Zebrzydowska liczy niewiele ponad 4500 mieszkańców — mówi Zofia Warmuz, kierownik Referatu Promocji i Działalności Gospodarczych Urzędu Miasta.

Dostosować do potrzeb

Dominują firmy rodzinne. Wiele dawnych warsztatów, w których dominowała robota ręczna, coraz częściej inwestuje w nowoczesne maszyny do obróbki surowców. Koszt wyposażenia warsztatu sięgać może nawet 700 tys. zł.

— Nasza firma istnieje od 15 lat. Pracuje tu 38 osób, należymy więc do największych zakładów w mieście — tłumaczy Fryderyk Kleszcz z firmy Meble Tatarscy.

Warsztat specjalizuje się w wyrobie zestawów stołowych, mebli wypoczynkowych i sypialni. Meble powstają głównie z drewna i płyt, których dostarczają związane z firmą okoliczne tartaki.

— Wykonujemy 5-7 zamówień w ciągu miesiąca, według naszych wzorów lub dostarczonych przez klienta. Mamy odbiorców praktycznie z całej Polski, a około 10 proc. klientów pochodzi z Ukrainy, Białorusi, Rosji, Czech, Słowacji, Niemiec i Austrii. Nie narzekamy na razie na niedostatek klientów, choć brak wzrostu sprzedaży może niepokoić — uważa Fryderyk Kleszcz.

Każda z konkurujących w Kalwarii firm posiada własne, wypracowane przez lata i pilnie strzeżone tajemnice technologiczne.

— Naszą specjalnością są meble lakierowane, mamy na to swoją recepturę. Dzięki niej nasze wyroby odróżniają się od innych — tłumaczy Fryderyk Kleszcz.

Maleje popyt

Większość firm zainwestowała we własne, niewielkie salony wystawowe. Oprócz tego w Kalwarii funkcjonują dwa pawilony wystawowe ze 110 stanowiskami.

— Pawilon nr 1 powstał w 1934 roku. Natomiast drugi zbudowano w 1985 r., w setną rocznicę powstania Cechu Rzemiosł Różnych. Należy do niego większość wytwórców z różnych branż — opowiada Stanisław Nieciak.

Corocznie konkurujące ze sobą firmy organizują wspólne wiosenne i letnie Targi Meblowe, które ściągają klientów z całej Polski. Mimo szerokiej oferty zakładów mistrzowie stolarscy obawiają się o przyszłość swoich zakładów.

— W Kalwarii można kupić kompletne umeblowanie mieszkania lub domku. Wiele sprzętów wykonuje się na zamówienie klienta, dostosowując się do jego wymagań. Mimo to sprzedaż naszych mebli maleje z roku na rok. Związane jest to z niekontrolowanym importem, zwłaszcza z Włoch. Nie bez znaczenia jest także to, że dzisiaj klienci wolą czasem drożej zapłacić za meble kupowane w salonie, w swoim mieście, niż jechać po nasze — żali się Stanisław Nieciak.

NIEBEZPIECZNY IMPORT: Boimy się, że niekontrolowany import mebli zniszczy rodzimych wytwórców — mówi Stanisław Nieciak, starszy Cechu Rzemiosł Różnych.

SIŁA TRADYCJI: Choć wiele firm inwestuje w nowe urządzenia i technologie, wiele prac przy obróbce surowców wykonuje się ręcznie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Zdunek

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / KALWARIA JEST MEBLOWYM ZAGŁĘBIEM