Kamień Pomorski na hybrydowej drodze

  • Tadeusz Markiewicz
opublikowano: 20-09-2015, 22:00

Samorząd niedużego miasta w pionierski sposób zmontował finansowanie inwestycji drogowej. Pieniądze na schetynówki połączył z formułą PPP

Za pieniądze unijne nie wybudujemy takiej infrastruktury drogowej, jaką byśmy chcieli — powiedziała niedawno Maria Wasiak, minister infrastruktury i rozwoju. I wysłała jasny sygnał: potrzebne jest większe zaangażowanie finansowe państwa i samorządów. Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić –odpowiedziałby na to wezwanie niejeden lokalny włodarz. Oczekiwania społeczne dotyczące modernizacji dróg są ogromne, a źródła finansowania — dosyć ograniczone, a i dług ciąży. Tymczasem z badania, które na zlecenie „PB” przeprowadził wśród samorządowców na początku roku ARC Rynek i Opinia, jednoznacznie wynika, że inwestycje drogowe są tegorocznym priorytetem w każdym województwie (średnio 94 proc. wskazań). W niełatwej sytuacji znalazł się Kamień Pomorski.

Jan Kurowski z kamieńskiego ratusza cieszy się, że udało się dopiąć projekt finansowania hybrydowego. Jesienią główne ulice kilkunastotysięcznego miasta będą zmodernizowane.
Zobacz więcej

MAŁY SAMORZĄD POTRAFI:

Jan Kurowski z kamieńskiego ratusza cieszy się, że udało się dopiąć projekt finansowania hybrydowego. Jesienią główne ulice kilkunastotysięcznego miasta będą zmodernizowane. ARC

Z jednej strony — samorządowcy mogli się cieszyć z ubiegłorocznego sukcesu, czyli zdobycia rządowego dofinansowania z Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych (tzw. schetynówki). Z drugiej — trzeba było znaleźć pieniądze na wkład własny (50 proc. wartości inwestycji), tymczasem sytuacja finansowa miasta nie jest różowa. Według Regionalnej Izby Obrachunkowej w Szczecinie dług Kamienia Pomorskiego na koniec 2014 r. wyniósł ponad 39 mln zł, a stosunek zadłużenia do dochodu — 89,5 proc. Czyli — biorąc pod uwagę stare zasady obliczania długu — dużo.

— Musieliśmy podjąć decyzję, czy rezygnować z inwestycji, czy znaleźć jakąś formułę finansowania. Zdecydowaliśmy się przetrzeć szlak i zastosowaćmodel PPP — mówi Jan Kurowski, główny specjalista ds. pozyskiwania i rozliczania funduszy pomocowych w urzędzie miasta. Miasto ogłosiło postępowanie na przebudowę i utrzymanie trzech ulic: Dziwnowskiej, Mieszka I i Bolesława Chrobrego. Prywatny partner miał zmodernizować prawie 0,9 km drogi oraz 1,8 km chodników i ścieżek rowerowych. Jego zadaniem było też znalezienie finansowania inwestycji do czasu rozliczenia dotacji na schetynówki.

— Postępowanie było otwarte, mieliśmy telefon w tej sprawie nawet z Hongkongu. Ostatecznie otrzymaliśmy jedną ofertę — mówi Jan Kurowski. O kamieńskie PPP ubiegało się konsorcjum, którego liderem było lokalne Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej (kontrolowane przez samorząd), a jego partnerem firma Derlak-Bud. Za prace modernizacyjne i usługę utrzymaniazainkasuje 8,88 mln zł.

— Umowa eksploatacyjna obowiązuje 10 lat. Spłata prac budowlanych nastąpi w ciągu pięciu lat — informuje Jan Kurowski. Na szczęście projekt okazał się do przyjęcia przez bank. Partnerom samorządu udało się nawet dopiąć finansowanie… z państwowym bankiem.

— Oczywiście instytucje finansowe zachowywały pewien dystans. Nic dziwnego — dla nich to nowe doświadczenie. Ostatecznie Bank Gospodarstwa Krajowego uznał, że to rozwiązanie ma przyszłość i udzielił finansowania. Nie znaleźliśmy natomiast zrozumienia w izbie obrachunkowej. Usłyszeliśmy, że chcemy obejść limity zadłużenia — mówi Jan Kurowski.

— Nie zajmowaliśmy ani formalnego ani nieformalnego stanowiska w tej sprawie. Otrzymaliśmy projekt umowy w tej sprawie i pytanie, czy zobowiązania wejdą do długu publicznego. To jednak sprawa dla Ministerstwa Finansów — mówi Mieczysław Kus z Regionalnej Izby Obrachunkowej w Szczecinie.

Pomocni okazali się pracownicy zachodniopomorskiego urzędu wojewódzkiego, którzy zarządzają pieniędzmi na schetynówki.

— Pojawiły się wątpliwości prawne, czy koszty inwestycji może ponosić ktoś inny niż beneficjent programu. Formalnie ponosi je strona prywatna. Dzięki konstruktywnym rozmowom udało się ten problem rozwiązać. Od wojewody dostaliśmy zielone światło — cieszy się Jan Kurowski. Prace są zaawansowane w ponad 70 proc.

— Termin wykonania inwestycji mija pod koniec listopada. Wygląda na to, że zostanie zakończona w październiku — mówi Jan Kurowski.

Polskie nieduże samorządy rzadko sięgają po drogowe PPP. Rok temu taki projekt sfinalizowaławielkopolska Krobia. W 2013 r. podpisała umowę z miejscową firmą Chod-Dróg. Chodziło o zaprojektowanie, wybudowanie i utrzymanie dróg (jedna w centrum miasta przy placu targowym, druga — osiedlowa) przez 10 lat. Wynagrodzenie partnera prywatnego to 2,45 mln zł.

— Koszty w tradycyjnym systemie i w PPP byłyby podobne. Dzięki tej drugiej formule mam pewność, że drogi zostały wybudowane we właściwy sposób. Warto też dodać, że po upływie dziesięcioletniego okresu PPP wykonawca daje jeszcze 3-letnią gwarancję — mówił „PB” burmistrz Sebastian Czwojda. Do drogowego PPP przymierza się też Wałcz. Podobnie jak Kamień Pomorski ma ograniczone możliwości realizowania prac w klasyczny sposób.

— To dla nas pilotaż. Chcemy nauczyć się partnerstwa — informuje Waldemar Lechnik, zastępca burmistrza Wałcza.

 

OKIEM EKSPERTA
Dobrze odrobiona lekcja

BARTOSZ KORBUS, Instytut Partnerstwa Publiczno-Prywatnego

Wobec zmian, jakie zaszły w systemie dotacji UE, pieniądze rządowe są w zasadzie jedyną formą wsparcia rozwoju dróg lokalnych. Jeśli ta ceniona przez samorządowców forma pomocy utrzyma się w kolejnych latach, to na pewno warto wykorzystać doświadczenia Kamienia Pomorskiego. Dzięki PPP samorząd może zdobyć finansowanie również na część wydatków nie objętych dofinansowaniem, zyskując długotrwałą gwarancję na wykonane prace. Być może nie we wszystkich przedsięwzięciach celowe będzie powierzenie sektorowi prywatnemu utrzymania zimowego relatywnie niewielkich odcinków dróg, ale sądzę, że w tym zakresie inwestorzy nawiążą współpracę z podmiotami zajmującymi się utrzymaniem całości dróg lokalnych. Montaż dotacyjny może być istotą przedsięwzięć, ale samorządy powinny rozważyć, czy realizując projekt dotowany, nie poszerzyć jego zakresu rzeczowego dzięki PPP. Warto zwrócić uwagę, że ważnym elementem powodzenia przedsięwzięcia było szybkie udzielenie finansowania przez BGK. Uznanie należy się władzom samorządowym i osobom zaangażowanym w udzielanie dotacji — bez ich zgody i elastyczności przedsięwzięcie nie mogłoby być zrealizowane.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Markiewicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Samorządy / Kamień Pomorski na hybrydowej drodze